"A gdyby tak w 'Uchu prezesa' przedstawili pana romans polityczny?". Wróbel pyta Rabieja

- Odebrałem to jako sugestie o romansie politycznym, a nie romansie, romansie. Zresztą tak odebrała to również Kamila Gasiuk-Pihowicz - powiedział Paweł Rabiej. Jak dodał polityk Nowoczesnej, "Borys Budka miał tutaj inną wrażliwość".

W najnowszym odcinku serialu komediowego "Ucho prezesa" znalazł się wątek rzekomego romansu między posłanką Nowoczesnej, a posłem PO.

Bohater odcinka, Borys Budka w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" przyznał, że to co zrobiono "Ucha Prezesa" "nie mieści się już w kategoriach żartu czy kabaretu" i "było żenujące". Polityk podkreślił, ze choć ma duże poczucie humoru i dystans do samego siebie, to jego tolerancja kończy się w miejscu, w którym dotyka się jego rodziny.

"Dla mnie ten serial się po prostu skończył - stwierdził polityk PO.

Do sprawy rzekomego romansu polityka PO z posłanką Nowoczesnej z serialu komediowego nawiązał Jan Wróbel. Prowadzący "Poranek w Radiu TOK FM" zapytał Pawła Rabieja, czy miałby coś przeciwko, gdyby to on stał się bohaterem następnego odcinka serialu.  

- A gdyby tak w następnym odcinku był przedstawiony pana romans polityczny, to czy będzie pan, jak Borys Budka, potępiał autorów? - zapytał Wróbel. - Ciekawe z kim? - wtrącił Rabiej.

- No bardzo ciekawe, bardzo ciekawe - żartował prowadzący.

- Chyba się domyślam, kogo ma pan na myśli - odpowiedział polityk Nowoczesnej. Jak dodał, on "wysłałby pączki".

- Mam bardzo daleko idący dystans do siebie i dopóki to nie przekracza jasnej i złej sugestii, nie reagowałbym. Jesteśmy politykami, jesteśmy na świeczniku i musimy liczyć się z takim prztyczkami. Tutaj miałem poczucie, że ta granica nie została przekroczona. Ale Borys Budka ma prawo do swojej oceny - podkreślił Rabiej. 

DOSTĘP PREMIUM