Prezes IPN do młodzieży: Mam nadzieję, że wyczyścicie Polskę z pozostałości po komunizmie

- Jak można bronić sowieckich, komunistycznych bohaterów, aparatczyków, którzy wycierali się po komitetach partyjnych? Mają być naszymi bohaterami? - zwracał się do młodzieży prezes IPN na spotkaniu, które miało dotyczyć parlamentaryzmu.

"Młoda polska szkoła parlamentaryzmu" - to tytuł konferencji, na którą uczniów i nauczycieli zapraszała lubelska kurator oświaty. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. prezes IPN i doradca prezydenta A. Dudy. Miało być o parlamentaryzmie, a o czym było?

Prezes IPN, dr Jarosław Szarek zaczął swoje wystąpienie od zwrócenia się bezpośrednio do młodzieży. Przekonywał, że przyszłość Polski zależy właśnie od niej.– Największym zadaniem dla Polski jest teraz wychowanie przyszłej elity, elity wrażliwej na naszą przeszłość, szanującej naszą tożsamość, elity wykształconej na polskiej kulturze, dumnej z 1050-letniej przeszłości. To bardzo przykre, że taką elitę po tylu latach od odzyskania wolności musimy dopiero tworzyć – mówił Szarek.

„Wtedy dopiero będzie wolna i niepodległa”

Dowodził, jak ważne są przemyślenia. – Przemyślenia, jakiej chcemy Polski, bo to wy w tej Polsce będziecie żyć i wasze dzieci. I tu trzeba wielkiej odpowiedzialności i zastanowienia się, czym jest niepodległość. Przed stu laty nasi przodkowie podjęli gigantyczny wysiłek. Nie wiem, czy dziś w takim stanie państwa, elit jakie mamy, czy my byśmy byli w stanie podjąć tak gigantyczny wysiłek – mówił Szarek.

W swoim wystąpieniu nawiązał też do komunizmu. Mówił, że nie rozumie jak dziś po tylu latach można bronić nazw niektórych ulic (zmiana w ramach dekomunizacji – przyp. red.).

– Jak można bronić sowieckich, komunistycznych bohaterów, aparatczyków, którzy wycierali się po komitetach partyjnych? Mają być naszymi bohaterami? Brakuje nam bohaterów? To jakieś kompletne nieporozumienie. Mam nadzieję, że wy to świadomie zmienicie, że wyczyścicie Polskę z tych pozostałości po komunizmie. Wtedy dopiero będzie naprawdę wolna i niepodległa – mówił Szarek.

"Zachód podeptał wszystkie wartości"

Jarosław Szarek odniósł się też do państw, które uznawane są za otwarte i tolerancyjne. – Jak kończą państwa, które idą do otwartości? Wystarczy włączyć telewizor i zobaczyć, jak kończy Europa Zachodnia, która podeptała te wszystkie wartości. My mamy szansę zawrócić z tej drogi, chociaż bardzo wielu chciałoby, abyśmy podążyli tym szlakiem – mówił Szarek.

Argumentował, że Polska potrzebuje wspólnoty. – I to jest zadanie dla was – zwrócił się do uczniów szkół z Lubelszczyzny – tworzenie wspólnoty wokół naszej tożsamości, dumnej, niezwyciężonej. Możemy być dumni z naszej przeszłości, ale mamy też dług wobec niej. I ten dług możecie spłacić budową lepszej, sprawiedliwej, uczciwej Polski.

Parlamentaryzm – co to takiego?

Pojęcie wyjaśniał młodym ludziom wojewoda lubelski, Przemysław Czarnek. – To jest współczesny system rządów, który w większości krajów europejskich ma różne odmiany, ale sprowadza się do jednego – do tego, że najważniejszym organem władzy publicznej jest parlament. Parlament, czyli miejsce, w którym się mówi, rozmawia. Ale, żeby kształtować demokrację trzeba mieć, o czym mówić. Bo nie chodzi w parlamencie o rozmowę o niczym, czy rozmowę bez sensu; o mówienie dla samego mówienia, wyrywania zdań z kontekstu po to, by mieszać autora danego zdania z błotem – przekonywał młodych ludzi wojewoda lubelski.

P. Czarnek mówił też o samej demokracji. – Czy parlamentaryzm rzeczywiście będzie demokracją, czyli wymianą opinii i poglądów, ale prawdziwych opinii i poglądów, a nie zmyślonych, zakłamanych, zdeformowanych tylko na potrzeby konkretnej formacji czy konkretnego środowiska. Parlamentaryzm na tym właśnie polega, żeby rozmawiać i na podstawie rozmowy podejmować konkretne decyzje – mówił Czarnek. W jego ocenie, podstawą dobrych decyzji są tylko prawdziwe opinie i poglądy.

Kilka osób w trakcie konferencji wyszło. - Trochę nam to zalatuje, powiem szczerze, propagandą. Wynotowałam sobie, że ciągle jest tu mowa o uczciwości, że musimy budować uczciwą Polskę. A dzisiejsza polityka nie do końca mi z tą uczciwością gra, i dlatego wyszliśmy - powiedziała nam do mikrofonu jedna z nauczycielek (chciała pozostać anonimowa). 

Minimum patriotyczne, czyli?

Prof. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta Andrzeja Dudy w swoim wystąpieniu porównywał tożsamość narodową z Facebookową. Przekonywał, że FB jest czymś, co szkodzi. Mówił też, że trzeba się zastosować do tzw. minimum patriotycznego.

Co to takiego? – Ono składa się z trzech części. W dzisiejszym, zmieniającym się świecie Polakom potrzebne jest własne, suwerenne państwo. Po drugie, dobrym patriotą może być osoba wierząca, niewierząca czy niemająca wyrobionego stanowiska w tej kwestii, ale nie można być dobrym Polakiem nie doceniając roli chrześcijaństwa w dziejach polskiego narodu i państwa. I punkt trzeci, można krytykować naszą przeszłość, naszą historię, ale nie można się od niej odwracać i jej fałszować – mówił Zybertowicz.

O polskich obowiązkach w kontekście historii, teraźniejszości i przyszłości mówił dr hab. Tomasz Panfil, historyk znany ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi m.in. o Żydach. W "Gazecie Polskiej" pisał m.in., że "Po agresji Niemiec na Polskę sytuacja Żydów nie wyglądała bardzo źle". Gdy chcieliśmy porozmawiać, usłyszeliśmy dziś „Ja z TOK FM nie rozmawiam”.

Konferencja w Lublinie to początek projektu – jak mówiono, to projekt na długi czas, spotkania z młodzieżą mają być w całej Polsce. Na tej w Lublinie przedstawiono m.in. krótki film z symbolem Polski walczącej czy hasłem „Młoda Polska Szkoła Parlamentaryzmu zamiast totalnej głupoty w życiu i w sztuce”.

"Jeśli PiS zagrozi utrata władzy w 2019 roku, zrobią wszystko, żeby wyborów nie było"

DOSTĘP PREMIUM