Wróbel: Dziś trzeba być za idiotycznym Halloween, żeby ktoś nie pomyślał, że jest się za PiS

- Moim zdaniem Halloween jest absolutnie idiotyczny świętem. Nie ma w nim nic, co mógłbym polubić - zadeklarował Jan Wróbel, prowadzący "Poranek w Radiu TOK FM".

Stanowisko episkopatu w sprawie obchodzonego coraz częściej w Polsce w przeddzień Wszystkich Świętych importowanego zza oceanu święta Halloween jest jasne.

- To pogański zwyczaj, niezgodny z naszą kulturą i tradycją. Badania psychologiczne wykazują, że mali uczestnicy tej zabawy mogą odczuwać później lęki lub mieć nocne koszmary związane z duchami, zjawami i upiorami, za które są przebierani. Tak więc Halloween nie jest tylko niewinną zabawą, ale niesie ze sobą poważne konsekwencje, choć wiele osób to bagatelizuje, a nawet ośmiesza - mówił nie tak dawno Polskiej Agencji Prasowej ks.Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Jeszcze dalej poszli Egzorcyści Diecezji Płockiej . W specjalnie wydanym oświadczeniu zaapelowali, by nie organizować imprez halloweenowych dla dzieci.

"Często wiąże się ze wzrostem liczby opętań wśród dzieci, które wcześniej bawiły się w Halloween. Zgłaszają się do nas rodzice z prośbą o pomoc, z powodu pojawiających się problemów u dzieci, które brały udział w różnych „zabawach”, odbywających się w okolicach 31 października. Halloween nie jest niewinną, beztroską zabawą, ale grozi otwarciem się na działanie złych duchów" - czytamy na stronie diecezji płockiej.

W sprawie Halloween głos zabrał także redaktor Jan Wróbel, choć w nieco przekornej formie.   

- Moim zdaniem Halloween jest absolutnie idiotycznym świętem. Nie ma w nim nic, co mógłbym polubić. Jeżeli byśmy uznawali, że demona można odeprzeć za pomocą świeczki w dyni, to jest to krok wstecz w stosunku do radzenia sobie z problemem śmierci, odchodzenia, zostawania samotnym. Jest to trudny, ale oswojony problem. Skąd ta dynia, nie ma pojęcia - zastanawiał się redaktor.

Wróbel zwrócił tez uwagę, że zawsze, gdy chce o tej porze roku wygłosić swoje zdanie na ten temat, trafi się jakiś "poczciwy katolik, który dostaje szału i pisze bzdury na temat Halloween". W efekcie robi się tak - przekonywał Jan Wróbel - że Halloween staje się elementem walki z PiS.

- Dzisiaj trzeba być za Halloweenem, żeby ktoś nie pomyślał, że jest się za PiS - dodał.

DOSTĘP PREMIUM