"Pewnie gdyby nie decyzje m.in. obecnego wiceszefa Orlenu, nie doszłoby do tragedii J. Brzeskiej"

Platforma Obywatelska oskarża Mirosława Kochalskiego, b. sekretarz m.st. Warszawy oraz Arkadiusza Czartoryskiego, b. wiceszefa MSWiA, że za poprzednich rządów PiS przyczynili się do zwrotu kamienicy przy Nabielaka 9 w Warszawie. Pod tym adresem mieszkała Jolanta Brzeska, która zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach w 2011 roku.

Marcin Kierwiński, członek zarządu krajowego PO, który był gościem w "Poranku Radia TOK FM", przekonywał, że to właśnie decyzje tych dwóch urzędników pozwoliły wyłudzaczom kamienic odzyskać nieruchomość przy ul. Nabielaka.

- Bez tych dwóch panów (Kochalski, Czartoryski - red.) nie byłoby możliwe, aby wyłudzacze kamienic odzyskali nieruchomość przy Nabielaka, w której mieszkała pani Brzeska. Można powiedzieć, że pewnie nie byłoby tej tragedii, gdyby nie decyzje urzędnicze - mówił polityk PO.

- Nasz przedstawiciel w komisji weryfikacyjnej prosił o wezwanie Czartoryskiego [Arkadiusz Czartoryski, obecnie poseł PiS - red.], który umożliwił tak naprawdę przekazanie tej kamienicy poprzez unieważnienie atu komunalizacyjnego, czyli zablokował przypisanie tej działki do miasta. Bez tego aktu zwrot tej nieruchomości byłby po prostu niemożliwy - podkreślił polityk PO.

"Ludzie Kaczyńskiego dołożyli dużo starań, by kamienica została zwrócona"

- Aby zwrócić kamienicę przy Nabielaka potrzebna była decyzja zwrotowa, w której z kolei widniało zdanie, że będzie ona do realizacji wtedy, gdy minister wycofa się z decyzji z 1992 roku, decyzji przyznającej tą nieruchomość miastu. I wtedy resor podjął taką decyzję. Trzy dni później pan minister Czartoryski złożył rezygnację i odszedł z ministerstwa. Wszystko to wygląda, że bliskie osoby Jarosława Kaczyńskiego tak naprawdę dołożyły bardzo dużo starań, by ta kamienica została zwrócona -  ocenił Kierwiński.

Prowadząca poranek Dominika Wielowieyska przypomniała, że wyciągnięcia konsekwencji wobec Mirosława Kochalskiego domaga się także szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki. - Wiceminister sprawiedliwości mówi, że tak naprawdę pan Kochalski nie powinien z nominacjami PiS zajmować stanowiska wiceszefa PKN Orlen - zauważyła.

- Rozumiem, że w świetle tych informacji dot. ministra Czartoryskiego, które układają się w obraz pewnego układu pomiędzy rządem PiS, a rządzącym ratuszem panem Mirosławem Kochalskim, to minister Jaki musi to zrobić. Ale już brakuje mu tej obiektywności, kiedy należy wezwać posła Czartoryskiego i kiedy należy go przesłuchać - odparł Marcin Kierwiński.

Czartoryski odpiera zarzuty, Kochalski mówi, że nie pamięta

Sam Arkadiusz Czartoryski odpiera zarzuty polityków PO. W oświadczeniu opublikowanym na stronie Niezalezna.pl, poseł PiS napisał, że w 2006 roku "MSWiA wydając decyzję w sprawie nieruchomości przy ul Nabielaka 9, związane było wcześniejszym rozstrzygnięciem Samorządowego Kolegium Odwoławczego".

"Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie stwierdziło nieważność orzeczenia Prezydium Rady Narodowej miasta Warszawy o nacjonalizacji budynku co spowodowało, że Skarb Państwa nie legitymował się prawem własności do budynku znajdującego się w Warszawie przy ul Nabielaka 9" - czytamy w oświadczeniu ówczesnego wiceszefa resortu spraw wewnętrznych.    

Z kolei Mirosław Kochalski [wiceszef PKN Orlen - red.], który w zeznawał przed komisją weryfikacyjną powiedział, że nikt na niego nie naciskał w sprawie wydania decyzji zwrotnej dotyczącej kamienicy przy Nabielaka 9 w Warszawie. - Pewnie tak było - przyznał. Dodał też, że nie pamięta jak było dokładnie, bo liczba decyzji była wtedy duża.

Przy ul. Nabielaka 9 w Warszawie mieszkała działaczka ruchu lokatorskiego Jolanta Brzeska, która zginęła w 2011 r. w niewyjaśnionych okolicznościach. Zgromadzone przez śledczych dowody wskazują na zabójstwo.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM