500plus: Urząd czynny wyłącznie w poniedziałki i wtorki. Telefony tylko w poniedziałek

Rodzice, ubiegający się o 500 plus, z których jedno pracuje za granicą, mają problem. W Regionalnym Ośrodku Polityki Społecznej w Lublinie, który wydaje decyzje m.in. o przyznaniu 500 plus interesanci są przyjmowani tylko w poniedziałki i wtorki. Skąd ograniczenie? Ze zmiany prawa.

Od stycznia Regionalne Ośrodki Polityki Społecznej (tzw. ROPS-y) w całej Polsce przechodzą spod opieki marszałka pod opiekę wojewodów, czyli z samorządu, gdzie były przez ostatnie lata - do administracji rządowej. Tak zdecydował rząd.

Wojewoda ma przejąć ROPS-y razem z pracownikami, ale też ze wszystkimi dokumentami. – A to są tony dokumentów – mówi dyrektor ośrodka w Lublinie, Katarzyna Fus.

Czas goni

Chodzi o dokumenty związane z 500 plus, ale także z innymi świadczeniami rodzinnymi, które były tu przyznawane. Część dokumentów (sprawy zakończone)  ROPS-y – zgodnie z nowymi przepisami – mają przekazać do końca listopada. Czasu jest więc mało. By pracownicy mogli się zająć układaniem, chronologicznym segregowaniem, opisywaniem i pakowaniem dokumentów, dyrektorka zdecydowała o ograniczeniu przyjęć interesantów i odbierania od nich telefonów.

Ani zapytać, ani zadzwonić

- To jest dla mnie dziwne – mówi pani Ewa, której mąż pracuje w Niemczech – teraz, gdy rozpoczął się nowy okres naboru wniosków o 500 plus oni tak drastycznie ograniczają godziny przyjęć. Ani podjechać, ani zadzwonić, by o coś zapytać. A jeszcze na swojej stronie napisali, że „w wyniku zmian organizacyjnych spodziewane są znaczne opóźnienia w realizacji spraw z zakresu koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego”. Dlaczego my mamy cierpieć i czekać na decyzje w sprawie 500 plus z powodu ich zmian organizacyjnych? – pyta pani Ewa.

Prosimy o cierpliwość

Dyrektor ROPS w Lublinie rozkłada ręce i podkreśla, że gdyby nie ograniczenie przyjęć interesantów, pracownicy nie mieliby szansy na wyrobienie się z porządkowaniem koniecznych do przekazania wojewodzie dokumentów. -  To rodzi frustracje – przyznaje pani dyrektor. Prawie codziennie odbiera telefony od rodziców. – Dzwonią do mnie z prośbą o przyspieszenie. Ja to rozumiem, staram się wyciszyć temat, staram się usprawiedliwić i przeprosić. I proszę o cierpliwość – mówi K. Fus.

Zapewnia, że jej pracownicy zrobią wszystko, by wydać decyzje do końca grudnia. W ubiegłym roku w ROPS w Lublinie było złożonych 4700 wniosków o 500 plus (w sytuacji, gdy rodzic pracuje w Niemczech, Anglii czy Szwajcarii) – w tym roku (od początku października) wpłynęło już 3700 wniosków. Każdy trzeba zbadać i wydać decyzję. Podobnie jest w innych ROPSach w Polsce. 

DOSTĘP PREMIUM