Rzecznik Dudy o zarzutach szefa MON ws. awansów generalskich: Nie ma decyzji, kiedy i jakie będą

- Prezydent nie blokuje nominacji generalskich. Prezydent nie podjął jeszcze decyzji, kiedy i jakie te nominacje będą - tak na zarzuty Antoniego Macierewicza odpowiada rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński w Radiu TOK FM.

"Uważam, że źle się stało, iż pan prezydent zablokował proces nominacji generalskich. Polska armia musi być rozbudowywana i potrzebuje nowych dowódców operacyjnych" - powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Do Rzeczy" Antoni Macierewicz

Tradycja 11 listopada z nominacjami generalskimi? Ostatnie 7 lat temu 

Gość Dominiki Wielowieyskiej, minister w kancelarii prezydenta zaprzeczył, by Andrzej Duda blokował awanse generalskie. Krzysztof Łapiński zauważył też, że w mediach przyjęło się powtarzać nieprawdziwą tezę, jakoby 11 listopada - Święto Niepodległości -  był dniem wręczania nominacji generalskich.

- To nie jest prawda, że tradycyjnie 11 listopada odbywają się nominacje generalskie. Ostatnie nominacje odbyły siedem lat temu, 11 listopada 2010 roku. To nie jest jedyny dzień, kiedy można dokonywać awansów  - przypomniał Łapiński.

Z informacji Biura Bezpieczeństwa Narodowego wynika, że do prezydenta wpłynęło z MON 14 wniosków o nominacje na stopnie generalskie.

Najpierw zmiany strukturalne, później personalne

Na pytanie prowadzącej, dlaczego prezydent opóźnia nominacje generalskie, Łapiński odwołał się do rozmowy szefa BBN Pawła Solocha z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

- Minister Soloch mówi, że najpierw potrzebne jest zakończenie prac nad wdrożeniem nowego systemu kierowania i dowodzenia armią, że najpierw zmiany strukturalne, a później zmiany personalne - powiedział rzecznik prezydenta. I jak dodał, nie chodzi tu o jakieś kwestie osobiste szefa BBN i szefa MON.

- Są pewne rozbieżności miedzy BBN, a MON, które dotyczą tego, jak ma wyglądać system kierowania i dowodzenia armią. W większości spraw jest pełna zgoda, natomiast jest rozbieżność dotycząca pewnych struktur w tym systemie kierowania i dowodzenia armią. Na razie ta spraw nie została zakończona. MON ma swoje stanowisko, prezydent i BBN ma swoje. Rozmowy trwają - powiedział Krzysztof Łapiński.

Rzecznik Andrzeja Dudy zaprzeczył też tezie zawartej w wywiadzie z szefem MON, jakoby prezydent miał się domagać dymisji Antoniego Macierewicza. - Prezydent mi nic nie przekazywał, żeby domagał się dymisji ministra - przyznał Łapiński. 

Przy okazji wywiadu, jakiego szef MON udzielił "Do Rzeczy" powrócił temat publikacji aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Macierewicz stwierdził w rozmowie z tygodnikiem, że "trudno zrozumieć dlaczego pan prezydent utrudnia działania służbom. Istotą problemu jest więc nie brak publikacji, ale to, że aneks znajduje się nie tam gdzie być powinien".

Aneks do raportu WSI: Nie ma konieczności, aby go teraz ujawniać  

Odnosząc się do tej sprawy Krzysztof Łapiński przypomniał w Radiu TOK FM, że dokument znajduje się w sejfie w Kancelarii Prezydenta. - Nie wiem, dlaczego akurat ten temat z aneksem występuje nagle, dzisiaj, po dwóch latach prezydentury Andrzeja Dudy. Nie wiem, dlaczego o ten aneks nie poproszono wcześniej - stwierdził prezydencki minister.

Łapiński przypomniał także że aneks do raportu z likwidacji WSI powstał w 2007 roku i od tamtej pory żaden z prezydentów nie podjął decyzji o jego ujawnieniu. - Nie ma takiej konieczności, aby go teraz ujawniać. Także podczas ostatnich rozmów prezydenta z prezesem Kaczyńskim pogląd obu panów w tej kwestii był zbieżny - podsumował rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM