Sellin powtarza za Błaszczakiem przekaz ws. aktu samospalenia: Niestety do niektórych to dociera

Nie tak dawno minister Mariusz Błaszczak mówił, że mężczyzna, który podpalił się w Warszawie, to "ofiara propagandy totalnej opozycji". Teraz wiceminister kultury Jarosław Sellin powtarza ten przekaz, choć w nieco łagodniejszej formie.

- To jest ofiara tej propagandy, która ma miejsc w Polsce. Tej propagandy totalnej opozycji, która walczy z rządem poprzez ulice i zagranicę - tak o desperackim akcie samospalenia Piotra Szczęsnego przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie mówił szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Jan Wróbel, prowadzący "Poranek w Radiu TOK FM" zapytał Jarosława Sellina o to, co rząd zamierza zrobić, by ci, którzy kontestują ofiarę samospalenia, za rok mogli wziąć udział we wspólnych obchodach 100-lecia odzyskania niepodległości. 

- Mogę tylko wyrazić ubolewanie, że nieszczęście człowieka jest wykorzystywane politycznie. Motywy, które doprowadziły do tego nieszczęścia jeszcze bardziej nas obligują do tego, żeby jeszcze bardziej opowiadać o dobrych działaniach, które czynimy dla Polski i Polaków. Widocznie jakaś propaganda, która opowiada, że w Polsce dzieją się jakieś straszne rzeczy, niestety do niektórych głów to dociera. I tak się dzieje, jak się stało niestety - odpowiedział wiceminister kultury i pełnomocnik rządu ds. obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Zobacz też: Żona pana Piotra: Mąż to wszystko dokładnie i na chłodno przemyślał. Zostawił nam listy, dokumenty, dyspozycje ws. pogrzebu

19 października Piotr Szczęsny podpalił się pod Pałacem Kultury i Nauki. Zrobił to w proteście politycznym, zostawiając manifest. W ulotce napisał m.in., że protest jest formą sprzeciwu wobec ograniczania przez władzę wolności obywatelskich, a także przeciwko zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów. "PiS ma moją krew na swoich rękach" - stwierdził. 

DOSTĘP PREMIUM