Obywatelka apeluje do opozycji: "Trzeba zrobić wszystko, by państwo PiS przestało istnieć"

W Lublinie odbyły się pierwsze, duże konsultacje społeczne w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości - konsultacje zorganizowane przez opozycyjny parlamentarny zespół, który się tą reformą zajmuje. Ale nie tylko o sądach była mowa.

Na spotkaniu, które było poświęcone wymiarowi sprawiedliwości, sala była wypełniona po brzegi. Trzeba jednak zaznaczyć, że konkretne propozycje zmian nie padły. Padła jedynie zapowiedź, że parlamentarny zespół cały czas pracuje i że w ciągu kilku tygodni powinniśmy poznać wypracowane projekty ustaw. Ustaw, które miałyby usprawnić rozpatrywanie praw w sądach, czy wprowadzić tzw. sędziów pokoju.

"Ciężko nam grać na boisku PiS"

Od razu jednak zastrzeżono, że będą to jednak projekty opozycyjne. - Trzeba pamiętać, że jesteśmy opozycją, nie mamy za sobą zaplecza rządowego, mamy ograniczone środki finansowe - mówiła posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

- Na początku byliśmy jako posłowie bardzo proaktywni, ale później ta brutalność polityczna, z którą się spotkaliśmy, pozbawiła nas złudzeń i motywacji. Złożyliśmy 42 projekty ustaw, ale żaden nie dostał szansy nawet na to, by trafić na komisję, wszystko jest zabijane w zarodku - tłumaczył Piotr Misiło z Nowoczesnej.

- Ciężko nam grać na boisku PiS-u, ale mam nadzieję, że najbliższe miesiące i potrzeba zjednoczenia wszystkich ugrupowań, które są po jasnej stronie mocy wyzwoli w nas nową energię. I to się powoli dzieje, ale polityka to proces ciągły - dodał poseł Nowoczesnej.

Obywatelka do opozycji: "Sądźcie razem"

Jedna z uczestniczek spotkania, która przedstawiła się jako Zwykła Szara Obywatelka, zaapelowała wprost do posłów opozycji o JEDNOŚĆ. - My mamy telewizory i widzimy państwa jako opozycję. Wy naprawdę nic nie możecie i w tym układzie, naprawdę na nic nie macie szans. Jedyne na co można się nastawić, to zrobić wszystko, by państwo PiS przestało istnieć. Dlatego nasza prośba do posłów opozycji - tak zwanych 40-latków - weźcie sprawy w swoje ręce, przygotowujcie się do wyborów - prosiła Szara Obywatelka.

Odniosła swoją wypowiedź do polskiej kadry w piłce nożne. - Trener naszej kadry piłkarskiej wszystkim daje szanse, a wybiera najlepszych. Zróbcie więc coś podobnego: weźcie mapę Polski, siądźcie razem, w każdym okręgu wyznaczcie jednego człowieka, na którego wszyscy będziemy pracować. To moja serdeczna prośba - zaapelowała.

"Trzeba robić swoje. Wszystko zależy od nas"

Podobne apele pojawiają się też na profilach osób związanych czy sympatyzujących z KODem: by się jednoczyć, działać dla dobra wspólnego, postawić interes obywateli ponad interesem partyjnym. Niektórzy KOD-erzy chcą przygotować listy otwarte do szefów partii opozycyjnych z prośbą o jedność i ścisłą współpracę przed wyborami samorządowymi. Zacytujmy fragment wpisu jednej z kobiet, który został zamieszczony na FB:

Trzeba zmienić najpierw coś w sobie, by próbować zmienić pisowską rzeczywistość. Trzeba odejść od wiecznego marudzenia, dowalania komu popadnie, szukania dziury w całym, rozgłaszania jakiś bzdur, rozgrywania swoich prawd, wiecznego niezadowolenia. Trzeba pilnie obserwować opozycję polityczną i robić swoje, nie oglądając się na nią. Uda się? Jestem pewna, że tak… wszystko zależy od nas.

W konsultacjach w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości w Lublinie uczestniczył m.in. prof. Sławomir Patyra, konstytucjonalista, autor opinii do Ustawy o Sądzie Najwyższym i Ustawy o KRS, przygotowanej dla Biura Analiz Sejmowych.

- Jeśli chodzi o projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, to niestety, ale lektura projektu prezydenckiego mnie rozczarowała, ponieważ przenosi on jedynie akcenty, jeśli chodzi o ubezwłasnowolnienie Sądu Najwyższego - kompetencje, jakie pierwotnie ustawodawca, w tej zawetowanej ustawie, przyznawał ministrowi sprawiedliwości zostały w nowym projekcie przeniesione na prezydenta. Być może jestem człowiekiem małej wiary, ale nie za bardzo dostrzegam jakieś pozytywne aspekty zaproponowanych przez prezydenta rozwiązań - mówił prof. S. Patyra.

"Tu chodzi o wybory"

Posłowie zwracali uwagę, że dziś stanowienie prawa w Polsce odbywa się w tajemnicy, bo między PiS-em a prezydentem prowadzone są jakieś konsultacje, o których nikt nic nie wie. - To wszystko ma stworzyć wrażenie, że są konsultacje społeczne w tej sprawie, a bardziej przypomina to omawianie skoku na wymiar sprawiedliwości - mówiła K. Gasiuk-Pihowicz.

- Te dwie ustawy - o Sądzie Najwyższym i KRS - w linii prostej sprowadzają się do tego, by całkowicie upolitycznić Sąd Najwyższy - sąd, który ma fundamentalny wpływ na Państwową Komisję Wyborczą, a ona z kolei ma fundamentalny wpływ na to, czy wybory w Polsce będą prowadzone zgodnie z przepisami prawa czy nie - dodał Piotr Misiło z Nowoczesnej.

W spotkaniu uczestniczyła też m.in. Joanna Mucha z Platformy Obywatelskiej. - Wyszłam z postulatem, by Kancelaria Prezydenta ujawniła poprawki, które zostały zgłoszone przez PiS. Uważam, że to jest część procesu legislacyjnego i Kancelaria nie ma prawa, by te poprawki trzymać w tajemnicy - mówiła Mucha.

DOSTĘP PREMIUM