Mucha potwierdza: Wystartuję w wyborach na szefa PO na Lubelszczyźnie

Posłanka Platformy Joanna Mucha w rozmowie z TOK FM przyznaje, że decyzję już podjęła. Chce być kontrkandydatką dla dotychczasowego szefa regionu, Włodzimierza Karpińskiego i prawdopodobnie jeszcze dwóch innych kandydatów.

Do 18 listopada jest czas na oficjalne zgłaszanie kandydatów na szefów Platformy Obywatelskiej w poszczególnych regionach. Wybory - na początku grudnia. - Rozpoczęłam oficjalnie zbieranie podpisów, by w tym terminie zgłosić swoją kandydaturę - potwierdza Mucha.

Kalendarz wyborów wewnętrznychKalendarz wyborów wewnętrznych Fot. Platforma Obywatelska

Normalne wybory

Joanna Mucha mówi, że chce łączyć członków PO a nie dzielić. - Jestem przekonana, że szczególnie na Lubelszczyźnie, gdzie teren jest bardzo trudny, potrzebny jest szef regionu, który będzie jednoczył. A ja zawsze byłam postrzegana jako osoba, która jest w środku różnych sporów, które - nie ukrywajmy - były w Platformie. Mam więc nadzieję, że ta jednocząca umiejętność będzie czymś, co pozwoli postawić lubelską PO na nogi - mówi Mucha.

Posłanka twierdzi, że na dziś spodziewa się na Lubelszczyźnie czterech kandydatów. – Mogę powiedzieć jedno: wśród nas kandydatów jest bardzo dobra atmosfera, nie ma żadnej walki, podgryzania się czy niecnych strategii. Myślę, że jesteśmy w stanie w bardzo pokojowej i w normalny sposób te wybory przeprowadzić – mówi Mucha.

"Opozycja ciągle żyje przeszłością"

Posłanka chciałaby być szefem koncyliacyjnym, który potrafiłby łączyć grupy o różnych poglądach w Platformie Obywatelskiej. – Szefem, który potrafi przekonać do tego, że nie jesteśmy w partii politycznej po to, by się lubić lub ze sobą spędzać czas, tylko dlatego, że mamy jakiś program do zrealizowania i musimy zrobić wszystko, by go zrealizować. Myślę, że to naprawdę jest wykonalne – dodaje nasza rozmówczyni.

Otwarta deklaracja J. Muchy, że powalczy o przywództwo w regionie lubelskim – gdzie wybory parlamentarne zdecydowanie wygrał PiS, ale w samym Lublinie już drugą kadencję rządzi prezydent z PO – to kolejna aktywność posłanki w ostatnich tygodniach.

Nie tak dawno ogłosiła założenia do swojego programu – programu „Państwo, wspólnota, polityka, praca...”. Napisała w nim m.in.: „Interes partyjny jest stawiany ponad dobro wspólne. Jako opozycja ciągle żyjemy przeszłością, broniąc tego, co było”. Dowodziła, że nie wystarczy walczyć z PiSem, tylko trzeba pokazać projekt nowej RP – pokazać m.in. tym wyborcom, którzy wciąż są niezdecydowani.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM