Emerytki zapaliły znicze by upamiętnić Piotra Szczęsnego. Teraz muszą się tłumaczyć na policji

Trzy emerytki - księgowa, pielęgniarka i nauczycielka. Palą znicze dla Szarego Obywatela codziennie, razem z innymi mieszkańcami przed biurem PiS w Zamościu. Pod koniec października nieoczekiwanie pojawiła się policja.

Po akcie samospalenia i śmierci Piotra Szczęsnego przed biurem senatora PiS w Zamościu codziennie pojawiają się kwiaty i znicze. Wisi też kartka z hasztagiem #JaSzaryObywatel. Przychodzą różne osoby, o różnych porach dnia.

25 października, tak jak w poprzednie i następne dni, pojawiły się tam trzy panie: Elżbieta Polanowska-Zawiślak, emerytowana nauczycielka, Eliza Kaszuba-Nowak, emerytowana pielęgniarka oraz Irena Kaszuba, emerytowana księgowa. Przyszły, by na schodach budynku, z boku, zapalić znicze.

„Spisali nasze dane, byłyśmy pewne, że na tym koniec”

Gdy już odeszły kilka metrów dalej od siedziby Prawa i Sprawiedliwości, zauważyły, że w miejscu, gdzie zostawiły znicze, pojawił się policyjny radiowóz. – Postanowiłyśmy wrócić, bo pomyślałyśmy, że może, choć to raczej było niemożliwe, któryś z lampionów się przewrócił i dlatego policja podjęła jakąś interwencję Wtedy panowie policjanci powiedzieli, że nas wyłapał monitoring, a oni dostali sygnał od Straży Miejskiej. Poprosili nas o dowody, spisali dane – mówi pani Elżbieta. – Byłyśmy pewne, że na tym koniec, ale kilka dni później dostałyśmy wezwanie na komendę.

Jakie wykroczenie popełniłyśmy? – pyta nasza rozmówczyni. Na policyjnym druku jest odniesienie do art. 52 Kodeksu Wykroczeń, który odnosi się do nielegalnego zgromadzenia: „Kto organizuje zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczy takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”.

„Grzywna? Nie zapłacę! A niech mnie wsadzą”

- To nie było zgromadzenie i to w dalszym ciągu nie jest zgromadzenie. Byłyśmy zszokowane, bo trzy osoby i nielegalne zgromadzenie? – zastanawia się pani Elżbieta. Eliza Kaszuba-Nowak przekonuje nas, że żadne wezwania na policję nie spowodują, że przestanie chodzić na marsze, bronić sądów czy palić znicze.

– Absolutnie, ponieważ dalej uważam, że jest to wolny kraj. Tego typu policyjne akcje, podejrzewam, że odgórnie sterowane, wcale nie zmieniają mojego stosunku do tego, co dzieje się w kraju i nie zmienia mojej chęci do robienia tego, co uważam za słuszne. Mam prawo manifestować swoje zdanie – mówi nam pani Eliza.

W jej ocenie, zapalenie zniczy nie jest podstawą do wzywania na komendę czy – ewentualnie – do wymierzania grzywny. – Co bym zrobiła, gdybym dostała taką grzywnę? Na pewno nie zapłacę, trudno, niech mnie wsadzą. Uważam, że kary za tego typu działania są po prostu nieetyczne i coś takiego nie powinno mieć miejsca – tłumaczy emerytowana pielęgniarka.

Nie ma wątpliwości, że już samo wezwanie na komendę to forma szykan i próba zastraszania. – Być może ktoś tam pomyślał, że jak się nas będzie straszyło, szykanowało w taki właśnie sposób, to my przestaniemy robić to, co robimy. Ale ja nie sądzę, myślę, że niewiele jest osób, które by się bały – słyszymy od pani Elizy. Trzecia z wezwanych na policję osób, pani Irena dodaje, że od policjantów, którzy je spisywali, usłyszały, że to tylko formalność, że nie będzie żadnych konsekwencji. – Dlatego te wezwania były dla nas ogromnym zaskoczeniem – tłumaczy.

Co na to policja?

Policja potwierdza dokładnie to, o czym mówią nasze rozmówczynie. Że radiowóz pojawił się tam po zgłoszeniu od Straży Miejskiej. Że zgłoszenie dotyczyło palących się zniczy. Że panie zostały wezwane jako świadkowie, by odpowiedzieć o „zajściu”. – Mieliśmy zgłoszenie o tym, że coś się zadziało przy kamienicy na Starym Mieście, pojechał tam patrol, potwierdził.

Panie na miejscu zostały wylegitymowane i otrzymały wezwanie w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia – mówi rzecznik zamojskiej policji, aspirant Dorota Krukowska-Bubiło. Zapewnia, że po przesłuchaniu, które ma się odbyć w czwartek, kobiety nie zostaną ukarane grzywną przez policjanta (czas na to już minął). Choć formalnie może być skierowany wniosek o ukaranie do sądu. – Panie zostały wezwane do komendy w charakterze świadka. Na chwilę obecną nie mogą otrzymać grzywny – dodaje rzeczniczka policji.

Nie byłoby prawdopodobnie całej sprawy, gdyby nie Straż Miejska, która wezwała policję. Tu trochę polityki: w Zamościu rządzi prezydent, poparty przez PiS, któremu podlega Straż Miejska. Czy to miało jakikolwiek związek? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Komendant straży, Marian Puszka zapewnia, że są określone zasady współpracy Straży Miejskiej z policją.

– Oko kamery miejskiej widzi bardzo dużo i również to zjawisko widzieliśmy. W ramach współpracy podjęliśmy pewne czynności – mówi Puszka. Na pytanie, dlaczego ta sytuacja wymagała interwencji, odpowiada: Nie powiem, że było to zdarzenie niebezpieczne, no bo palenie zniczy nie powoduje jakiegoś zagrożenia pożarowego, ale było niecodziennym zjawiskiem. Reagujemy spokojnie, aczkolwiek nie bagatelizujemy żadnego zdarzenia.

Przesłuchanie w czwartek. Poszkodowane kobiety mówią, że jeśli sytuacja okaże się trudna – mają zapewnienie, że pomoże im mecenas… Jarosław Kaczyński (przypadkowa zbieżność nazwisk).

Sellin powtarza za Błaszczakiem przekaz ws. aktu samospalenia: To ofiara jakieś propagandy

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (289)
Emerytki zapaliły znicze by upamiętnić Piotra Szczęsnego. Teraz muszą się tłumaczyć na policji
Zaloguj się
  • zmichalg1

    Oceniono 92 razy 90

    W czasach słusznie minionych mówiło się, że:
    - dwóch Polaków to nielegalne zgromadzenie,
    - trzech Polaków to nielegalna manifestacja,
    - 10 milionów Polaków to garstka ekstremistów.
    Nie myślałem, że doczekam się powtórki.

    Ciekami mnie też, jak skomentują to pisowskie trolle typu "hegemon123".
    Już czekam z niecierpliwością na hejt :-).

  • def11

    Oceniono 74 razy 72

    Panie odpowiedziały na wezwanie szarego człowieka , "nie czekajcie dłużej" i jak widać po reakcji, władza bać się zaczyna

  • lodzermensz1

    Oceniono 69 razy 67

    „Kto organizuje zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczy takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny”.
    Trzy staruszki!!!
    W Zamościu już mamy Białoruś.

  • jasnecappucino

    Oceniono 46 razy 42

    A jak pisiory wraz z naczelnikiem na drabince zasrywają całe Krakowskie Przedmieście zniczami co miesiąc- to to jest w porządku?

  • praskiso

    Oceniono 41 razy 37

    Nielegalne zgromadzenie ? Skądś to znam. Zaraz zaraz. Czy to nie był główny paragraf w czasach PRL ? No niemożliwe. Przecież obecna władza tak brzydzi się PRL-em, że nawet pozabierała emerytury ludziom, którzy w PRL pracowali.

  • wierny_nie_poddany

    Oceniono 38 razy 36

    Kwa jego mać.
    Kaczystan boi się już świeczek ku pamięci. Więcej placów lecha w kraju

  • sailor20170605

    Oceniono 35 razy 33

    PiSS ma już nie jedną krew na rękach i jakoś to na tych draniach nie robi żadnego wrażenia. Teraz dodatkowo ma w swoich rękach Milicję i cały aparat ucisku. Dlatego drżyjcie panie emerytki i cały gorszy sort.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX