Sędzia Żurek ujawnia prawdziwe intencje Ziobry ws. asesorów: Minister zachował się obrzydliwie

- Minister zastosował obrzydliwą metodę: doprowadził do przewlekłości postępowań w sądach nie ogłaszając 800 etatów. Obciąża za to prezesów sądów, by móc ich zwalniać, a jednocześnie tworzy zasób kadrowy z zależnych asesorów - mówił sędzia Waldemar Żurek w Radiu TOK FM.

Możliwość ponownego rozpatrzenia przez Krajową Radę Sądownictwa aktów mianowania 265 asesorów zaproponował przewodniczący KRS sędzia Dariusz Zawistowski. To efekt spotkania, do którego doszło z inicjatywy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

W rozmowach wzięli udział: przewodniczący KRS, przedstawiciele asesorów oraz stowarzyszeń sędziowskich. Obecny na spotkaniu był też przedstawiciel prezydenta Andrzeja Dudy w KRS sędzia Wiesław Johann. Zabrakło ministra sprawiedliwości, który przedwczoraj zapowiedział, że na spotkaniu się nie pojawi.

Sprawa asesorów wykorzystana medialnie do walki z KRS

W opinii Waldemara Żurka ws. odrzuconych przed KRS wniosków asesorów chodziło o to, żeby wykorzystać to medialnie i politycznie w grze z kancelarią prezydenta i opinią publiczną. - To jest ta zła rada (KRS), potworna kasta, która nie chce młodych prawników dopuścić do sądów - mówił w sędzia w "Poranku Radia TOK FM".

- Słyszymy, że 265 asesorów, czyli "sędziów na próbę" mogłoby stać się zasobem kadrowym dla sądów. Dzięki tym ludziom można by szybciej załatwiać sprawy w sądach, a tymczasem KRS się upiera, bo tam jakiś badań brakuje... - prowadząca audycję Dorota Warakomska odtworzyła przekaz jaki pojawia się w rządowych mediach.   

- Sądy bardzo czekają na ręce do pracy, bo minister nie ogłasza prawie 800 etatów. To znaczy, że sędziowie odchodzą na emerytury i od ponad półtora roku nie ma nowych. To powoduje, że wydłuża się czas rozpatrywania spraw przed sądami - przypomniał rzecznik KRS. 

Ziobro odwołuje prezesów sądów za brak wyników i wstrzymuje etaty

- Żeby rada przeprowadziła konkurs na stanowiska dla sędziów, minister musi, a ma napisane w ustawie - "niezwłocznie" - ogłosić etat w odpowiednim monitorze urzędowym. Wtedy dopiero kandydaci mogą zgłaszać się do konkursu. Pytanie, dlaczego minister tego nie robi? Doprowadza tym samym do sytuacji, w której sędziowie załatwiają mniej spraw, choć faktycznie mają ich więcej. I teraz, jak minister odwołuje prezesów na podstawie niezgodnej z konstytucją ustawy, to mówi: ale sąd załatwił mniej spraw. A prezes takie sądu odpowiada: jeżeli ja nie ma ogłoszonych 30 etatów, to jak mogę załatwić więcej spraw? - opisał Waldemar Żurek sytuację, która jego zdaniem utrudnia prace sądów.

Minister ma pretekst, który sam stworzył?  

Minister zastosował obrzydliwą metodę: doprowadził do przewlekłości postępowań nie ogłaszając etatów. Obciąża za to prezesów sądów, żeby móc ich swobodnie wymieniać, a jednocześnie chce przygotować sobie zasób kadrowy z asesorów, którzy będą mu wszystko zawdzięczali. A asesorzy mają wszystko zawdzięczać swojej wiedzy i dobremu prawu, bo oni mają być asesorami państwa, a nie ministra Ziobry

- przypomniał sędzia Żurek. 

Jak dodał, po spotkaniu z przedstawicielami asesorów, KRS ma przyszłym tygodniu ponownie obradować, by pomóc w rozwiązaniu problemu mianowania "sędziów na próbę". - Jestem pewien, że gdyby asesorzy sami przygotowywali dokumenty, nie byłby tam żadnych błędów. A dokumenty dostaliśmy za pośrednictwem ministerstwa sprawiedliwości - powiedział rzecznik KRS.

DOSTĘP PREMIUM