Belka apeluje: Wejdźmy do strefy euro! Ekonomista chwali też... PiS

Tańsze kredyty, ożywienie gospodarki i wyższe pensje - takie korzyści wejścia Polski do strefy euro wymienia Marek Belka. Dodaje jednak, że trzeba się śpieszyć, żeby wykorzystać dobry moment, w którym znajduje się polska gospodarka.

Zdaniem Marka Belki, Polska jest obecnie w szczególnie dobrym momencie, żeby dołączyć do strefy euro. Ekonomista, który gościł we wtorkowej (14.11) audycji Macieja Głogowskiego EKG, wymienia dwa główne powody takiej sytuacji.

- Po pierwsze, nasza gospodarka jest w na tyle dobrym stanie, że spełniamy kryteria - ocenia Belka. - Po drugie, narastają zarówno polityczne, jak i ekonomiczne długofalowe problemy, które sprawiają, że należy być w "twardym rdzeniu" Unii Europejskiej - ostrzega. Profesor dodaje jednak, że ma świadomość, że przy obecnej sytuacji politycznej w Polsce, perspektywa wejścia do strefy euro jest fikcją.

Jak się będziemy taplać w brodziku dla kilkulatków, to nigdy nie nauczymy się pływać

- przekonywał Belka zapytany przez prowadzącego, czy faktycznie warto "skakać do basenu z euro".

Ekonomista nie zgadza się z opiniami, że należy odkładać decyzję o zmianie waluty na następne lata. Porównuje je do głosów krajów, które nie chciały przyjęcia Polski do UE, zanim ta nie rozwinie się bardziej. - Właśnie bez wejścia do UE, nie rozwinęlibyśmy się. W czekaniu nie ma wartości - kwituje.

Wśród korzyści wejścia Polski do strefy euro, Marek Belka wymienia obniżenie kosztów finansowania kredytów - również hipotecznych, ożywienie koniunktury i wyższe płace.

Były premier wyraził się też pozytywnie o gospodarczych osiągnięciach PiS. - Nie rozwalili finansów publicznych, a zapowiedzi tego były w kampanii wyborczej. Udało się też zwiększyć ściągalność podatków - wymienia.

Warto przypomnieć, że Belka, w okresie gdy kierował bankiem centralnym, był sceptyczny wobec wejścia do strefy euro. Tłumaczył, że wchodzenie do strefy euro takiej, jaka ona jest obecnie, jest dla Polski nieopłacalne.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM