"Nie mam żadnych wątpliwości, że polityka PiS jest całkowicie spójna z tym, co chce osiągnąć Kreml"

- Znam Donalda Tuska i wiem, że on bardzo rzadko używa takich słów, jak "alarm". Jeśli więc już to robi, to znaczy, że ma nam coś ważnego do przekazania - skomentowała wpis szefa Rady Europejskiej Joanna Mucha.

"Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie". Tak o sytuacji w Polsce napisał na Twitterze dość powściągliwy - jak dotąd - Donald Tusk.

Wpis przewodniczącego Rady Europejskiej pojawił się trzy dni po tym, jak Parlament Europejski przyjął bardzo krytyczną wobec zmian w Polsce rezolucję, a władza w kraju weszła w ostry spór z kolejnym krajem - Ukrainą. Co zrozumiałe, słowa byłego premiera wywołały w Polsce lawinę komentarzy - zarówno polityków PiS, jak i opozycji.

Joanna Mucha, która gościła w "Poranku Radia TOK FM", powiedziała, że w pełni podpisuje się pod diagnozą przedstawioną przez szefa Rady Europejskiej. - Czasem z dystansu lepiej widać różne rzeczy, dużo łatwiej można wychwycić niuanse. Znam Donalda Tuska  i wiem, że on bardzo rzadko używa słów takich, jak "alarm". Jeśli więc używa takich sformułowań, to znaczy, że ma nam coś ważnego do przekazania - stwierdziła posłanka PO.

Odpowiadając na pytanie Dominiki Wielowieyskiej, czy zgadza się z tezą, że polityka PiS jest w interesie Rosji, Joanna Mucha stwierdziła, że "nie ma co do tego żadnych wątpliwości".

Jeśli popatrzymy na to, co robi Antoni Macierewicz, to ma się wrażenie, że wręcz wykonuje jakieś polecenia. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. To jest absolutnie spójna polityka z tym, co chce osiągnąć, uzyskać Kreml. Donald Tusk to jest osobą, która ma na pewno duży wgląd w różne dokumenty, analizy dotyczące wpływu Kremla na politykę w Ameryce i w Europie, na to w jaki sposób Kreml próbuje przez swoją działalność w internecie wpływać na wybory, na procesy demokratyczne, wiec wydaje mi się że jest osobą (Tusk), której naprawdę należy słuchać i poświęcić jej słowom dużo uwagi

- oceniła posłanka Platformy Obywatelskiej.  

Mucha nie zgodziła się z zarzutami wysuwanymi pod adresem Tuska przez polityków partii rządzącej, że ten jako szef Rady Europejskiej zobowiązany jest do bezstronnego zachowania i politycznej neutralności wobec wszystkich krajów UE.

- Jeśli uznajemy, że Unia jest klubem państw, które przestrzegają pewnych wartości,  kodu cywilizacyjnego, i jeśli uznajemy, że Donald Tusk jest jedną z tych osób, która w najwyższym stopniu jest odpowiedzialna za to, aby tego kodu przestrzegać, to wpis jest w pełni uprawniony. Mówię już od tym od ponad roku, że PiS miękko wyprowadza nas z UE, choć polexitu nie można wykluczyć. Teraz mamy do czynienia z wyprowadzaniem nas z tego systemu wartości. Idziemy hożym krokiem do krajów takich, jak Białoruś, Rosja I Turcja, czy też Węgry - przekonywała Joanna Mucha. 

Zdaniem posłanki słowa Tuska absolutnie nie świadczą o tym, że chce on powrócić do polskiej polityki. Mają natomiast ogromne znaczenie, bo - jak stwierdziła posłanka PO - w końcu ktoś nazwał rzeczy po imieniu, że PiS wyprowadza nas z tego miejsca w Europie, o którym przez lata marzyły miliony Polaków.

DOSTĘP PREMIUM