Bugaj: "Na nic się zdadzą opozycyjne obietnice rozdawnictwa. PiS i tak wygra kolejne wybory"

Profesor Ryszard Bugaj skomentował w audycji EKG w Radiu TOK FM strategię gospodarczą Mateusza Morawieckiego. Odniósł się też do pomysłów PO zawartych w programie na wybory samorządowe.

- Koszty pomysłów PO na ''rozdawnictwo publiczne'' to według moich szacunków grubo ponad 30 mld złotych. Składają się na to obietnice trzynastej emerytury, 500 zł na pierwsze dziecko oraz umożliwienie gminom podniesienia kwoty wolnej od podatku. Tego się już chyba nie da przelicytować - tak Profesor Ryszard Bugaj ocenia program PO na wybory samorządowe, przedstawiony przez Grzegorza Schetynę 21 października w Łodzi.


Zdaniem profesora, tego rodzaju obietnice i tak nie zapewnią PO wygranej w nadchodzących wyborach. - Ogromna większość wyborców może uważać, że przesłanie opozycji jest takie: ''Jeżeli my wygramy, to będzie tak jak było''. A ludzie tego nie chcą. Jestem absolutnie przekonany, że PiS wygra kolejne wybory - mówi.


"Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju brakuje konkretnej wizji"


Profesor nie szczędzi też ostrych słów krytyki partii rządzącej, zarzuca jej brak konkretnej wizji w dziedzinie gospodarki. Przyjętą na początku roku Strategię Odpowiedzialnego Rozwoju określa jako niezrozumiałą. - Trudno powiedzieć, na czym właściwie ma ona polegać. Zapisana jest na 1000 stronach, zamiast na 30. Do tego napisano ją w bardzo nieprzystępny sposób - krytykuje. Mottem strategii gospodarczej PiS jest cytat z Józefa Piłsudskiego: ''Polska będzie wielka albo nie będzie jej wcale''. - Obawiam się, że ta wielkość ma się objawić poprzez wielkie lotnisko na środku Polski - komentuje Bugaj, nawiązując do planów budowy Centralnego Portu Lotniczego. Inwestycja budzi sporo kontrowersji, pojawiają się pytania o sens budowania potężnego hubu przesiadkowego przy jednoczesnym braku dużej linii lotniczej.

Czytaj też: Rząd zapowiada koniec lotniska Chopina jakie znamy. "Zostanie wyłączone dla ruchu cywilnego"

- Myślę, że wicepremier Morawiecki staje coraz bardziej politykiem. Nie jestem zupełnie pewien czy jest to przypadek ekonomisty z wizją, czy człowieka biznesu. Patrzę z wielkim niepokojem na jego wypowiedzi i zachowania - kontynuuje profesor, odnosząc się do narracji PiS mówiącej o "Polsce w ruinie". - Skoro Morawiecki tak ostro mówi, że doprowadzono Polskę do ruiny, to niech powie też jaką rolę odegrał, kiedy to się działo - nawołuje Ryszard Bugaj.


Przypominamy: W 2007 roku Mateusz Morawiecki został prezesem Banku Zachodniego WBK. W czasie, kiedy piastował to stanowisko, bank stał się jednym z trzech największych w kraju. W 2010 Morawickiego powołano do Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku.

DOSTĘP PREMIUM