Płatek: Kaczyński buduje armię ludzi, którzy za pieniądze będą popierać PiS

- To, co PiS próbuje zrobić z ordynacją wyborczą jest wbrew społeczeństwu obywatelskiemu - tłumaczyła prof. Monika Płatek. Zmiany w ordynacji i ustanowienie upartyjnionych komisarzy komentatorki nazywają budowaniem armii urzędników wyborczych.

W środowym poranku radia TOK FM Dorota Warakomska gościła Agatę Diduszko-Zyglewską, dr Katarzynę Kasię oraz prof. Monikę Płatek. Dyskutowały m.in. o zmianach, jakie PiS zamierza przeprowadzić w ordynacji wyborczej.

- Oczywiście, to jest wbrew zasadom demokracji. Ale w interesie PiS jest zapewnienie sobie rzeszy ludzi, którzy będą dostawać pieniądze za to, że popierają PiS. Ja znam to doskonale, w pewnym momencie historii tego kraju wpisaliśmy do konstytucji informację o dominującej roli jednej partii – tłumaczyła Płatek.

Profesorka odniosła się tym samym do propozycji mianowania komisarzy wyborczych przez PKW, ale na wniosek Ministra Sprawiedliwości. Ta zmiana znacząco upolityczni ten urząd. Monice Płatek wtórowała dr Katarzyna Kasia. - Ci urzędnicy wyborczy będą podatni na wpływy. Najgorsze jest jednak  to, że wybory samorządowe są za rok, a my nic nie wiemy. To jest ręczne sterowanie okręgami tuż przed wyborami. To nie jest uczciwe, ale jest praktyczne z punktu widzenia PiS.

- Bo nieuczciwie, oszukując obywateli, wygrają. To jest wbrew demokracji, ale zupełnie nie przeszkadza tym, którzy na takich działaniach się wzbogacą. Przez dwadzieścia lat młodej demokracji udało nam się zbudować dobrze funkcjonujące samorządy. Trudno się buduje, ale łatwo niszczy – skwitowała Płatek.

DOSTĘP PREMIUM