Frasyniuk: Na lipcowych protestach młodzi popełnili straszny błąd

- Bardziej wierzę, że Kaczyński potknie się o własną nogę niż, że Petru ze Schetyną coś obmyślą - Władysław Frasyniuk gorzko o kondycji polskiej opozycji w Poranku Piotra Kraśki.

Władysław Frasyniuk podczas lipcowych protestów był jedną z najważniejszych postaci. Dziś ma poczucie, że letnia walka o weta prezydenta spaliła na panewce.

-  Już widać, jaki błąd popełniło w lipcu młode pokolenie. My w sierpniu 80. roku z demonstracji wyszliśmy ze strukturą. Teraz nie powstało nic. Ja im mówiłem, że ważna jest umiejętność gromadzenia ludzi, ale nic takiego nie powstało.

Piotr Kraśko zaznaczył, że młodzież sierpnia 80. nie miała partii, w którą mogli uwierzyć. Teraz sytuacja wygląda inaczej.

Kiedy organizuje się protest, to bierze się odpowiedzialność za zjednoczenie ludzi. Z mojej intuicji, dziś po naszej stronie nie ma już emocji. Wyjątkiem są Obywatele RP. Oni mają absolutną obywatelską determinację i siądą pod Sejmem, nawet jak zostanie ich czterech.

Frasyniuk ubolewał także nad słabą kondycją opozycji. - Kiedy patrzę na opozycję, to do głowy przychodzą mi tylko dwa silne nazwiska: rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar oraz sędzia Waldemar Żurek.

Piotr Kraśko dodał, że jego zdaniem te projekty, które PiS przedstawił w Sejmie nijak mają się do zapotrzebowania społeczeństwa, czyli nadziei na szybsze postępowania i tańszą opiekę prawną. To było pole dla opozycji, żeby zjednać sobie obywateli.

- Ja bardziej wierzę, że Kaczyński potknie się o własną nogę, niż że Petru ze Schetyną coś obmyślą - gorzko skwitował Frasyniuk.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM