Siedlecka: Duda myśli, że Konstytucja to szachy. Sroczyński: Ja wolę żyć w rzeczywistości

Tematem gorącej wymiany zdań w Poranku Radia TOK FM były zmiany w sądownictwie oraz Andrzej Duda. Ewa Siedlecka twierdzi, że według prezydenta konstytucja to "gra", jednak Grzegorz Sroczyński zapewniał, że "woli Dudę od Ziobry".

Pierwszym tematem rozmowy było niedzielne wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy w programie "Kawa na ławę". W specjalnym wywiadzie w Belwederze opowiadał dziennikarzowi o sporze z Macierewiczem, a co ważniejsze, o reformach sądownictwa.

Podejście prezydenta do konstytucji bardzo nie spodobało się Ewie Siedleckiej. Publicystka "Gazety Wyborczej" od lat zajmuje się zagadnieniami społeczeństwa obywatelskiego oraz praworządnością.

- Jaki prezydent ma stosunek do konstytucji było wczoraj widać w tym wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim, który go pytał o prezes Gersdorf - powiedziała Ewa Siedlecka w Poranku Radia TOK FM.

- Rymanowski pytał dlaczego prezydent proponuje rozwiązanie, w którym przerywa się kadencję Gersdorf. On się na to uśmiechnął chytrze i powiedział, że kadencji się nie przerywa, a ona wchodzi w wiek emerytalny, więc jak może być prezesem ktoś, kto nie jest sędzią. - relacjonowała Siedlecka. - Na co Rymanowski zapytał "a co jak panu ktoś wytnie taki numer?" Na co prezydent zaczął autentycznie chichotać i powiedział "no, ja do wieku 65 lat mam jeszcze czas, to już trzeba by lepiej tę konstrukcję zrobić" - opowiadała dalej.

Oczywiście nie było to delikatne, ale chodzi o to, jakie on ma podejście do konstytucji. Że są to jakieś szachy, jakaś gra, jakieś okiwanie, podczas gdy my mówimy o akcie prawnym, który zawiera podstawowe wartości i zasady działania demokratycznego państwa prawa

- oburzyła się Ewa Siedlecka.

- Nie jest to pierwszy polityk, który okiwał konstytucję - zauważył Grzegorz Sroczyński.

- Tu nie chodzi o to, czy pierwszy, czy drugi, tylko o to, że to prezydent - odparła Siedlecka.

- Problemem jest to, że w tych ustawach ewidentnie są przepisy łamiące konstytucję, takie jak ten o kadencji. Od tego się nie da uciec - wtrąciła prowadząca audycję Dominika Wielowieyska.

- A to nieprzedawnianie odpowiedzialności dyscyplinarnej? - nie dawała za wygraną Siedlecka.

- Ewka, twoje wzmożenie pokazuje, że ty uważasz, że lepiej żeby Ziobro tym zarządzał, niż prezydent. Że prezydent jest jeszcze gorszy niż Ziobro. Otóż ja tak nie uważam. z dwojga złego wolę, żeby Duda mianował tych sędziów - nie zgodził się Sroczyński.

- Żyjemy w rzeczywistości politycznej i ona jest jaka jest. PiS ma większość, może robić prawie wszystko i, jak pokazał, również potrafi łamać konstytucję. Można być oczywiście strasznie bezkompromisowym i się wzmagać i unosić, ale ja wolę żyć w rzeczywistości. Wolę Dudę, niż Ziobrę - podsumował Grzegorz Sroczyński w Poranku Radia TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM