''Readrianizacja'' Andrzeja Dudy? Pihowicz: Dlaczego prezydent zdradził siebie i Polaków?

Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej przekonywała w Poranku Radia TOK FM, że to co stało się z ustawą o KRS jest podpisaniem przez prezydenta aktu kapitulacji przed Jarosławem Kaczyńskim.

W przyszłym tygodniu pod obrady Sejmu trafi projekt ustawy o KRS przygotowany przez prezydenta, ale zmieniony przez PiS. Posłowie - głosami Prawa i Sprawiedliwości - przyjęli wczoraj wszystkie poprawki partii rządzącej i odrzucili wszystkie wnioski opozycji. Zapisana w poprawkach procedura wyboru sędziów da PiS większość w Radzie i wpływ na obsadę wszystkich sądów w kraju.

Posłowie PiS  nie wzięli pod uwagę głosów przedstawicieli samej KRS, ani organizacji pozarządowych. Nie przeszkodził im też sprzeciw, który zgłosiła przedstawicielka prezydenta Andrzeja Dudy.

"Skandaliczny przebieg prac"

- Te prace przebiegały w sposób zupełnie skandaliczny, nielicujący z żadnymi demokratycznymi standardami - mówiła w Poranku TOK FM, Kamila Gasiuk-Pihowicz - Nowoczesna,  

- Przegłosowane poprawki pokazują, pałac prezydencki musiał całkowicie skapitulować przed Jarosławem Kaczyńskim, tylko dlaczego prezydent zdradził Polaków?

- pytała Pihowicz i przypominała, co mówił prezydent Andrzej Duda, gdy wetował te ustawy.

- Prezydent obiecał Polakom inne ustawy, inaczej kreujące wymiar sprawiedliwości: konsultacja, transparentny proces stanowienie prawa i konstytucyjność przepisów. A mamy  absolutną kapitulację

- mówiła posłanka Nowoczesnej.

Koniec trójpodziału władzy

Rozwiązania proponowane przez PiS dotyczą głównie sposobu wybierania nowych członków KRS. Komisja zmieniła proponowany przez prezydenta mechanizm tak, żeby w razie braku ponadpartyjnego porozumienia do wyłonienia sędziów potrzebna była zwykła większość głosów. Zgodnie z zapowiedziami partia rządząca podzieli się z opozycją wakatami – PiS weźmie dziewięć, opozycja w sumie sześć. Niezależnie od poprawek projekt właściwie likwiduje w Polsce trójpodział władzy.

Dziś sejmowa komisja sprawiedliwości wróci do prac nad prezydenckim projektem o Sądzie Najwyższym.

DOSTĘP PREMIUM