"Sportowcy stosują doping, politycy zmieniają ordynację. PiS gra nieuczciwie": Prezes PSL

PSL i Nowoczesna razem w wyborach samorządowych? - Jakby była stara ordynacja, nie miałbym żadnych wątpliwości, że PSL musi iść samodzielnie. Teraz mam i serce, i rozum - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz.

W czwartek, kilka minut po 17 skończyło się spotkanie szefów PSL i Nowoczesnej. Nowa prezes Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer powiedziała po spotkaniu, że była to bardzo dobra rozmowa, a dotyczyła przede wszystkim wyborów samorządowych i ewentualnego zjednoczenia opozycji oraz wspólnych list wyborczych.

- To jest chyba naturalne, że liderzy partii, szczególnie liderzy partii opozycyjnych spotykają się, zwłaszcza, że nastąpiła zmiana szefa w Nowoczesnej - mówił na antenie TOK FM prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - To jest gest "różnimy się, ale chcemy i możemy ze sobą rozmawiać".

PiS i tak ma większość, więc po co się kłócić w opozycji?

Szef PSL podkreślał, że rozmawiano na temat współpracy m.in. w Parlamencie. - Przez te dwa lata dochodziło do sytuacji, że wnioski, uchwały czy ustawy poszczególnych klubów, ale merytoryczne, nie światopoglądowe, były odrzucane po pierwszym czytaniu i nie tylko głosami PiS, ale też głosami opozycji. PiS i tak ma większość, więc po co się kłócić w opozycji? Czyli wniosek: popieramy swoje inicjatywy, jeśli nie kłócą się z sumieniem posłów - mówił polityk.

"Zbójecka, złodziejska ordynacja"

Druga sprawa o której rozmawiano, to obrona polskiej samorządności. - Na komisji nadzwyczajnej, gdzie jest procedowana zbójecka, złodziejska ordynacja wybiorcza, potrzebny jest wspólny front. Stanie na straży podmiotowości małych ojczyzn. Chcemy, by doszło do wspólnego wysłuchania publicznego w tej sprawie. Wszyscy składaliśmy takie wnioski. Kukiz'15 miał takie wysłuchanie, Platforma miała, a my, Nowoczesna i PSL zrobimy swoje wspólnie. - To dobry przykład współpracy - mówił gość Karoliny Lewickiej.

Rozmawiano też o wyborach samorządowych. Po ogłoszeniu przez PIS nowej ordynacji, w każdej partii trwa teraz dyskusja jak się do niej przystosować. Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że nowa ordynacja promuje większe ugrupowania - Do tej pory PSL mówił, że idzie sam, a po o głoszeniu nowej ordynacji nagle zmiękł i idzie z Nowoczesną? - pytała prowadząca. Pytany o to prezes PSL odpowiedział - Gra się tak, jak jak przeciwnik pozwala. Ze strony PiS to gra nieuczciwa. Jak w sporcie, są nieuczciwi sportowcy, stosujący doping, tak tu nieuczciwi politycy zmieniają ordynację i szyja ją pod siebie, pod siebie wytyczając okręgi wyborcze. Gdyby była stara ordynacja, stare okręgi, nie miałbym wątpliwości, że PSL musi iść samodzielnie - mówił prezes PSL i dodał: Teraz mam i serce, i rozum.

Cała rozmowa w podkaście

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM