Ziemkiewicz martwi się molestowaniem kobiet. Wielowieyska bezbłędnie go punktuje

W najnowszym felietonie w "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz zarzuca lewicy hipokryzję i bagatelizowanie problemu molestowania seksualnego w obrębie własnego środowiska. Dominika Wielowieyska wypomina mu jego własne, niezwykle kontrowersyjne wypowiedzi na temat kobiet.

W swoim felietonie w "Do Rzeczy" zatytułowanym "Lewica, czyli patologia" Rafał Ziemkiewicz komentuje niedawną aferę dotyczącą oskarżeń o gwałt i molestowanie seksualne. Sformułowało je pod adresem Jakuba Dymka z "Krytyki Politycznej" i Michała Wybieralskiego z "Wyborczej" siedem kobiet w tekście w "Codzienniku Feministycznym".

- Bicie, poniżanie i wykorzystywanie kobiet na prawicy oznacza środowiskowy ostracyzm. Na lewicy – jak się okazało – to tajemnica poliszynela i źródło anegdot - stwierdza Ziemkiewicz.

- Diabeł ubrał się w ornat i na mszę dzwoni - komentuje tekst Ziemkiewicza Dominika Wielowieyska w Poranku TOK FM. - Pan redaktor Ziemkiewicz publicznie przyznał się przecież do wykorzystywania seksualnego pijanych kobiet oraz korzystania z usług prostytutek. To niezwykle odważne w przypadku prawicowego publicysty - zauważa z przekąsem.

Czytaj więcej: "Żyjemy w kulturze gwałtu. Już zaczęło się linczowanie ofiar": Natalia Broniarczyk w TOK FM

Wielowyeska nawiązuje do wcześniejszych tweetów Rafała Ziemkiewicza. Głośno było o jego wpisie komentującym sprawę oskarżonego o gwałt na pijanej nastolatce zakonnika. "No cóż, kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej niech rzuci pierwszy kamień... Ale jak zakonnik to kara konieczna" - skomentował wtedy Ziemkiewicz na Twitterze.

Poruszenie wywołał też jego wpis komentujący niedawne oskarżenia wobec lewicowych publicystów. "Oburzające i groteskowe jest, że feministki chcąc dopiec pomiatającym nimi bydlakom porównują ich z Ziemkiewiczem. Chciałybyście, "siostry"! Bo ja nawet panie oddające mi się za pieniądze traktowałem zawsze z większą rewerencją niż lewicowcy was, swoje koleżanki i podwładne" - tweetował Ziemkiewicz.


Jakub Dymek i Michał Wybieralski zostali zawieszeni przez swoje redakcje do czasu wyjaśnienia sprawy.

Jurek: Wielu Polaków boi się gender. Rząd powinien wymówić konwencję antyprzemocową

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM