"Organizacja takiego turnieju to pochwała zbrodni". ONR organizuje zawody sportowe

- Fascynacja Walusiem świadczy o fascynacji najbardziej skrajnymi formami przemocy politycznej czy terroryzmu, bo tak czyn Walusia można opisać - mówił w TOK FM prof. Rafał Pankowski

Obóz Narodowo-Radykalny organizuje w Łodzi Turniej Piłki Halowej im. Janusza Walusia, południowoafrykańskiego działacza politycznego, zabójcy czarnoskórego lidera partii opozycyjnej Chrisa Haniego.

Postać Janusza Walusia przypomniał dziś w "Połączeniu" prof. Rafał Pankowski Collegium Civitas. - Waluś w latach 80. wyemigrował do RPA. Tam związał się z organizacjami broniącymi apartheidu i dyskryminacji rasowej, m.in. z Afrykanerskim Ruchem Oporu, organizacją nie tylko rasistowską, ale i zwyczajnie neonazistowską, związał się też ze skrajnym odłamem partii konserwatywnej.

W historii zapisał się jednak tym, że z zimną krwią zamordował Chrisa Haniego, czarnoskórego lidera partii opozycyjnej, bliskiego współpracownika Nelsona Mandeli - tłumaczył naukowiec.

Pochwała zbrodni

- Jest to najkrócej mówić rasistowski morderca, który w ostatnich latach stał się na powrót postacią głośną, a nawet popularną wśród najbardziej skrajnych grup nacjonalistycznych czy rasistowskich - dodał Pankowski.

Zabójstwo, którego dokonał Waluś, doprowadziło do sytuacji, w której RPA znalazła się na krawędzi krwawego, wewnętrznego konfliktu, wojny domowej. Waluś został skazany na karę śmierci, którą to karę w akcie łaski zamieniono dożywocia. Tę karę Waluś odsiaduje do dziś w RPA.

Pytany o fakt, że organizacja legalnie organizuje turniej w Łodzi, imienia mordercy, profesor Pankowski powiedział, że to jest "szokujące". - Apologia Walusia jest ewidentnie apologią tego czynu, czyli morderstwa popełnionego z pobudek rasistowskich. Jest pochwałą zbrodni. Tym bardziej, że Waluś nie zrobił w sowim życiu nic innego, co mogłoby przynieść mu jakąś sławę.

Moda na Walusia

Gloryfikacja tej postaci jest ewidentnie gloryfikacja jego zbrodni i rasizmu jako takiego - powiedział prof. Pankowski. Dodał też, że  sam Obóz Narodowo-Radykalny, inicjator i pomysłodawca turnieju, to organizacja, która nawet swoja nazwą nawiązuje do organizacji bliskich faszyzmowi. - Została założona w 1934 roku i dodajmy, w tym samym roku zdelegalizowana za głoszenie nienawiści - podkreślił gość "Połączenia:".

Jest więc coś paradoksalnego i bardzo smutnego w tym, że w XXI wieku, po II wojnie, po Holokauście, po tych wszystkich strasznych doświadczeniach faszyzmu i totalitaryzmu, nadal istnieje organizacja nawiązująca do tego typu niechlubnej ideologii

Prof. Pankowski zwrócił uwagę, że to nie jest pierwszy przypadek tego typu gloryfikacji tej postaci. - Także w kontekście kultury okołostadionowej, bo o czym mało kto wie, w trakcie meczu Armenia-Polska, czyli w trakcie eliminacji do MŚ, polscy kibice wywiesili transparent z podobizną Walusia, za co FIFA ukarała Polskę wysoką karą finansową- powiedział gość Jakuba Janiszewskiego.

- Istnieje więc ryzyko, że do podobnego incydentu dojdzie podczas samych Mistrzostw Świata. Byłaby to kompromitacja międzynarodowa na wielka skalę, będą tam obecne wszystkie media światowe i byłoby czymś bardzo przykrym, gdyby przy bierności PZPN, czy autorytetu świata piłki miało dochodzić do podobnych incydentów  - powiedział prof. Pankowski. 

"Nie wyrażał skruchy"

Dodał, że w meczach klubowych wielokrotnie można było zobaczyć na trybunach transparenty z podobizną mordercy, także za granicą, np. na meczu Legia-Lazzio w Rzymie, za co Legia dostała karę w wysokości 100 tys. euro. - Jak widać jednak nie wyciągnięto z tego wniosków, a nawet jest pewna moda na Walusia w tych najbardziej skrajnych środowiskach pseudokibiców czy nacjonalistów. Ta moda jest zresztą podsycana przez liderów politycznych skrajnej prawicy - dodał Pankowski.

Rozgrywki z Łodzi jeszcze się nie odbyły, ale na razie nikt nie zgłasza jakichś szczególnych protestów. ONR przedstawia to wydarzenie w nietypowy sposób: "Patronatem turnieju jest nasz rodak Janusz Waluś, odsiadujący karę pozbawienia wolności w RPA. Walka o uwolnienie naszego rodaka, mimo nieprzychylności komunistycznego środowiska w Południowej Afryce wciąż trwa!" - napisali organizatorzy. Nie ma ani słowa wzmianki, dlaczego Janusz Waluś siedzi w więzieniu.

- Zabójca Chrisa Haniego kilkukrotnie domagał się amnestii oraz deportacji do Polski. Komisja, która amnestią Walusia się zajmowała, nie udzieliła jej m.in, dlatego, że Waluś nie wyrażał skruchy - podkreślił prof. Pankowski. Dodał, że w Polsce w kampanię o uwolnienie Walusia zaangażowali się członkowie Ruchu Kukiza

Cała rozmowę usłyszycie tutaj:

Zobaczcie też: 

Kraśko oburzony seksistowskim tekstem trenera Legii






Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM