"Wynik wyborczy może być wypaczony". Poseł Kierwiński mówi o zafałszowywaniu wyborów

Jeśli ktoś tak, jak PiS, "gmera" przy ordynacji wyborczej to znaczy, że ma złe intencje - mówił w TOK FM poseł PO Marcin Kierwiński dodając, że w jego opinii prezydent już skapitulował w tej sprawie.

Trwają prace komisji zajmującej się ordynacją wyborczą. Wiadomo już, że członków PKW po wyborach w 2019 roku będzie wybierał Sejm - to aż 7. na 9. członków. Podczas przerwy w obradach, lider PO Grzegorz Schetyna zwołał konferencję, na której mówił o zamachu stanu. Zapowiedział też, że Platforma domagać się będzie od prezydenta zawetowania tej ordynacji.

"Zafałszowywanie" wyborów

- Pan prezydent powinien zawetować tę ordynację, ale patrzyłbym na tę sprawę szerzej - komentował prace komisji poseł Marcin Kierwiński, gość "Wywiadu politycznego". - Proszę zwrócić uwagę na to, co dzieje się z Sądem Najwyższym, z KRS. Sąd najwyższy jest ciałem, który stwierdza legalność wyborów. PKW jest ciałem, które przeprowadza wybory. Więc PiS z dwóch stron ubezpiecza się na wypadek, gdyby wyborcy nie chcieli jednak wybrać PiS.

- Czy sugeruje pan, że jeśli wynik wyborów będzie dla Jarosława Kaczyńskiego niesatysfakcjonujący, to nowa izba w sądzie najwyższym orzeknie, że wybory są nieważne? - pytała prowadząca rozmowę Karolina Lewicka

- Tak to wygląda - odpowiedział poseł Kierwiński.

Wyjaśnił też, że jeśli ktoś w ten sposób "gmera" w ordynacji wyborczej, to oznacza, że "ma złe intencje".

- Te złe intencje, to posiadanie wpływu na wynik wyborczy. Jeśli wprowadza się komisarzy wyborczych, a to są naprawdę komisarze polityczni, i mają oni wytyczać okręgi wyborcze, mają zabierać kompetencje z rad gmin, to powstaje pytanie: po co się to robi? Robi się to po to, aby stworzyć takie okręgi wyborcze, które dadzą większą szansę PiS na wygraną. Jeżeli taki jest cel, to oznacza, że w majestacie prawa ma się dokonać zafałszowywanie wyborów.

Ostateczny wynik wyborczy, ze względu na zmienione okręgi wyborcze, może być wypaczony względem prawdziwej woli wyborców - poseł Kierwiński (PO)

Dodał, że Platforma nigdy nie "kuglowała" przy ordynacji. - Nie wprowadzaliśmy upolitycznionej PKW, nie likwidowaliśmy Krajowego Biura Wyborczego, nie zmienialiśmy tam kadr, nie kuglowaliśmy okręgami wyborczymi. A to wszystko robi Prawo i Sprawiedliwość. Te ich zmiany czemuś mają służyć - podkreślił.

"Na miejscu prezydenta byłbym wściekły"

- Prezydent Andrzej Duda zawetował jedną z niekorzystnych dla samorządów ustaw. Czy Grzegorz Schetyna ma nadzieję na dobre, poprawne działanie prezydenta w tej sprawie? - pytała Lewicka.

- Wszyscy mają nadzieję na przebudzenie się prezydenta z letargu, że jeszcze raz chociaż postara się pokazać, że potrafi się wyswobodzić spod wpływu partii, z której się wywodzi - odpowiedział poseł PO. - Osobiście mam coraz mniejsze przekonanie że tak się stanie. Jak słyszę ministrów pana prezydenta, którzy mówią, że w sprawie SN prezydent osiągnął to, co chciał, to muszę powiedzieć, że prezydent skapitulował. Ja na miejscu jego ministrów i samego pana prezydenta byłbym wściekły, że urząd prezydenta został tak zlekceważony przez PiS i prokuratora Piotrowicza - powiedział Kierwiński.

Całą rozmowę wysłuchacie w podkaście:


Zobaczcie też:

Spór Siedlecka-Sroczyński

DOSTĘP PREMIUM