"Byłem zażenowany tym wystąpieniem": Michał Kamiński o prezydenckim orędziu

"Prezydent apelował o budowanie wspólnoty, ale przecież dziś godzi się on na politykę, która niczego innego od dwóch lat nie robi, tylko dzieli ten dom, dzieli Polaków, na lepszych i gorszych" - mówił w TOK FM Michał Kamiński.

Poseł, reprezentujący Unię Europejskich Demokratów, komentował w "Wywiadzie politycznym" TOK FM orędzie prezydenta Andrzeja Dudy, wygłoszone przed Zgromadzeniem Narodowym. Specjalne, wspólne posiedzenie posłów i senatorów było inauguracją obchodów 100-lecia niepodległości i uczczeniem 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego.

- Byłem zażenowany tym wystąpieniem, bo moim zdaniem tylko jeden element był w nim prawdziwy: prezydent Duda wyraził chore emocje swojego obozu, kiedy mówił, wspominając sytuację sprzed zaborów, że nie wolno odwoływać się do obcych potęg - mówił Kamiński.

- Do międzynarodowego arbitrażu. To miało być przyczyną zaborów - dodawała prowadząca rozmowę Karolina Lewicka.

- Ja bym powiedział, że przyczyną zaborów była m.in. Targowica, czyli katolicka reakcja na próby liberalizacji Polski i umieszczenie naszego kraju na Zachodzie. Wtedy biskupi polscy i liczne grono dewocyjnych katolików uciekało się do rosyjskiej pomocy, by w Polsce utrzymywać anarchię i nas od zachodu odseparować - mówił Kamiński dodając, że to przemówienie można by skwitować słowami Zagłoby, iż ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni.

Mówienie o wspólnocie, o demokracji, o wolności, o tym, jak ważne są procedury przy wyborach w sytuacji, w której w tym samym gmachu, w którym pan Andrzej Duda przemawiał, oklaskiwany przez swoich przyjaciół politycznych, dzieje się coś dokładnie odwrotnego: niszczenie polskiej wspólnoty, niszczenie procedur demokratycznych i niezależności sądów i wreszcie: zabieranie Polakom prawa do swobodnych wyborów - to wszystko dzieje się w sytuacji, w której prezydent udaje, że tego nie widzi

- mówił Kamiński i dodawał, że skoro prezydent Duda nawiązywał dziś do historii, to i on chciałby nawiązać.

- Prezydent przypominał i Piłsudskiego i Dmowskiego i te różne tradycje - mówił poseł. - I miałem taką refleksję: pomyślałem sobie, że można sobie wyobrazić w Polsce taką syntezę naszych historycznych wzorców, zachowań, ideologii, w której wzięlibyśmy z nich to, co najlepsze. Z tradycji Narodowej Demokracji, przy wszystkich złych sprawach, które były w tej tradycji endeckiej, to choćby sprzeciw wobec polityki powstańczej, pewien realizm w geopolityce i pchanie Polski na Zachód, bo to był także Roman Dmowski, przy wszystkich jego błędach. Z drugiej strony: piłsudczykowski antynacjonalizm, duch federacyjny, tolerancja dla mniejszości narodowych i religijnych i pewne nawiązanie do Polski jagiellońskiej a nie takiej wąskiej, etnicznej.

Więc można wyobrazić sobie syntezę tego, co najlepsze w tradycji endeckiej i piłsudczykowskiej. A to, co robi obecna władza to synteza tego, co najgorsze. Czyli w tradycji endeckiej nacjonalizm, szowinizm i klerykalizm, a  w tradycji piłsudczykowskiej tępy kult państwa i prześladowanie opozycji...

- mówił Kamiński.

- I w pewnym momencie rządy silnej ręki... - dodawała Lewicka

- To mało powiedziane: to były rządy, które posłów stawiały za działalność opozycyjną przed sądem! - mówił poseł przypominając także dzisiejsze wezwania prezydenta Dudy do budowania wspólnoty narodowej, zacytował to sformułowanie że "podzielony dom nie ustoi".

- Ewangelia św. Mateusza - przypominała dziennikarka.

- To piękne słowa, które były cytowane w słynnym przemówieniu Abrahama Lincolna, który mówił do Ameryki, podzielonej po wojnie secesyjnej, że podzielony dom nie ustoi. - zauważył Kamiński. - Tylko że pan prezydent firmuje dzisiaj politykę, godzi się na politykę, która nic innego od dwóch lat nie robi, tylko dzieli ten dom, dzieli Polaków, na lepszych i gorszych - puentował Kamiński dodając, że dziś prezydenta, który mówił o wspólnocie narodowej i o tym, że wszyscy są równi, oklaskiwał w pierwszym rzędzie jego "polityczny pryncypał", który powiedział niegdyś, że są Polacy gorszego sortu.

Całej rozmowy wysłuchasz tutaj:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM