Petru o "wbijaniu noża w plecy", Lubnauer apeluje o trzymanie emocji na wodzy

- Emocje są złym doradcą w polityce i warto czasem ochłonąć i nie komentować w sytuacji, w której te emocje są jeszcze duże - powiedziała nowa szefowa Nowoczesnej, gość Poranka TOK FM

- Myślę, że to jest trudne do zaakceptowania. Dla niego nie jest to łatwa sytuacja, tak jak dla mnie trudną decyzją była decyzja o kandydowaniu - tak Katarzyna Lubnauer skomentowała reakcję Ryszarda Petru na przegraną w wyborach na szefa partii. Petru w programie "Kropka na i" mówił m.in. o "wbiciu noża w plecy". - Byliśmy ścisłymi współpracownikami i myślę, że on się nie spodziewał ani tego, że będę kandydowała, ani tego, że przegra - dodała nowa szefowa Nowoczesnej.

"Wygrałam w sposób demokratyczny"

- Ryszard Petru mówił o wierności zasadom i niedotrzymywaniu obietnic - zwrócił uwagę gospodarz "Poranka w TOK FM" Piotr Kraśko. - Jestem wierna wartościom i ideom, które mi towarzyszą. Dla mnie podstawową zasadą jest to, by zostawić lepszą Polskę niż ta, którą zastałam, nim przyszłam do polityki. Mamy demokratyczną i liberalną partię, konkurowanie jest czymś naturalnym. Wygrałam w wyborach w sposób demokratyczny. Obrażanie się na rzeczywistość niczemu na służy - skomentowała to Lubnauer.

Odnosząc się do słów Ryszard Petru, który mówił o "wspólnym śniadaniu, a potem nożu w plecy", nowa szefowa Nowoczesnej podkreśliła, że wygrywanie w wyborach jest rzeczą naturalną. - Tak jak zjedzenie dwóch jajek na śniadanie - powiedziała. - Ryszard Petru zaprosił mnie na śniadanie przed rozmowami z PSL, kiedy jeszcze nie byłam zdecydowana czy będę kandydować, do piątku był czas na zgłoszenie kandydatury. W piątek, gdy się zdecydowałam, pierwszą osobą, jaką powiadomiłam, był właśnie Ryszard Petru. Uważałam, że ma prawo jako pierwszy o tym wiedzieć - dodała.

Petru musi znaleźć swoją rolę w partii

Pytana o obecną rolę Petru w Nowoczesnej, Lubnauer podkreśliła, że zaproponowała byłemu szefowi partii zarówno bycie w Zarządzie, jak i bycie współprzewodniczącym. - Ogłosił, że nie chce być członkiem zarządu, wydaje mi się, że musi znaleźć swoją własną odpowiedź na to, jaką rolę chce zajmować. Mówiłam wielokrotnie, że doceniając jego wiedzę ekonomiczną ale również doświadczenie na scenie międzynarodowej, powinien się skoncentrować na tych właśnie dziedzinach. Umówiliśmy się na jeszcze jedną rozmowę po wyborach Zarządu. Wówczas zastanowimy się, jaki widzi swoje miejsce w partii - podkreśliła Lubnauer.

Lubnauer odniosła się też do porozumienia pomiędzy Nowoczesną a PO, zawartego jeszcze, gdy szefem partii był Petru. Kilkanaście dni temu szef PO Grzegorz Schetyna i ówczesny szef Nowoczesnej Ryszard Petru poinformowali, że poseł PO Rafał Trzaskowski jest wspólnym kandydatem obu partii na stanowisko prezydenta Warszawy. Reprezentujący Nowoczesną Paweł Rabiej miałby zostać wiceprezydentem.

- Porozumienie w sprawie poparcia Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy nie jest odwołane - podkreśliła Lubnauer. - W dalszym ciągu twierdzę, że to był błąd. W sytuacji, gdy nie wiemy, czy w ogóle będą bezpośrednie wybory na prezydenta, gdy widzimy, co się dziej wokół reprywatyzacji, poparcie, takie bezrefleksyjne, kandydata Platformy Obywatelskiej, było błędem politycznym- dodała.

Cała rozmowa dostępna jest  w podkaście

Zobaczcie też:

Sroczyński: Lubnauer może negocjować porozumienie ze Schetyną

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM