Macierewicz zaczyna straszyć. Ekspert: "Dzisiejsze zatrzymanie to wyraźny sygnał: bójcie się!"

Były szef kontrwywiadu wojskowego, został zatrzymany w środę przez Żandarmerię Wojskową. - To próba zastraszania - powiedział gen. Jarosław Stróżyk

Gen. Piotr Pytel, były szef Kontrwywiadu Wojskowego, został zatrzymany przez Żandarmerię Wojskową. Stawiane mu są zarzuty w związku z nielegalnym współdziałaniem z Rosyjską Służbą Bezpieczeństwa. - Trudno to odczytywać inaczej niż jako szykany, próby elementu zastraszania - powiedział gen. Jarosław Stróżyk, były attaché, ekspert ds. obronności fundacji Stratpoints, gość TOK FM.

- Tego typu działania Żandarmerii, nachodzenie dzisiaj w świętego Mikołaja, kiedy okazuje się, że św. Mikołaj ma na drugie imię Antoni, to jest coś, co jest niespotykane w krajach NATO. Jedyny kraj, który tak postępuje, to Turcja - powiedział gen. Stróżyk.

Współpraca z obcymi służbami

- Uważam, że została przekroczona kolejna granica działania, które rozpoczęło się już dwa lata temu, gdy PiS doszedł do władzy. Tyle, że dwa lata tamu były to zwolnienia po nocach, szaleństwo wyrzucania każdego, kto się nie działa zgodnie z duchem obecnie rządzącej partii, a w tej chwili dochodzimy do momentu zatrzymań w grudniową noc.

Przeczytajcie też: "To zemsta polityczna. Osobisty uraz Macierewicza"

Informację o zatrzymaniu Piotra Pytla podała z samego rana jego żona. Niedługo później potwierdził ją rzecznik Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Artur Karpienko. - Wobec gen. Piotra Pytla jest prowadzone śledztwo, stawiane mu są zarzuty w związku z nielegalnym współdziałaniem z FSB - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Antoni Macierewicz.

Brak zgody premiera

Chodzi o umowę zawartą przez polskie służby w 2010 r. z rosyjskimi służbami specjalnymi, związaną z koniecznością wycofania z Afganistanu polskiego kontyngentu wojskowego, dla którego droga powrotna prowadziła przez teren Rosji. Umowa ta pozwalała na bezpieczne wycofywanie polskich żołnierzy.

W zarzutach, dotyczących dwóch generałów: Piotra Pytla oraz Janusza Noska, chodzi o brak zgody na podpisanie takiej umowy przez ówczesnego premiera Donalda Tuska. Były premier zeznawał już w tej sprawie jako świadek.

Dziś Tusk poinformował na Twitterze, że "jest dumny, że jako premier mógł współpracować z generałami Pytlem i Noskiem". - Byli i są wzorem odpowiedzialności, patriotyzmu i honoru - napisał.

Prowadzący audycję Mikołaj Lizut zauważył, że zarzut współpracy z obcym wywiadem brzmi niezwykle groźnie. - Gdy słyszymy o nielegalnych kontaktach ze służbami obcego mocarstwa, na myśl przychodzi słowo "zdrada" - dodał.

Codziennie słyszmy o zdradzie, jeśli ktoś nie zgadza się z rządem - powiedział gen. Stróżyk - Jeśli ktoś ma krytyczną opinię na temat np. modernizacji sił zbrojnych, to - jak przeczytać można np. na twitterze min. Kownackiego, ten ktoś "podbija retorykę Kremla". To jest ten styl narracji, jaki jest przekazywany codziennie - dodał gość Mikołaja Lizuta.

- Jest to wyraźny przekaż dla tych, którzy nie zgadzają się z obecną władzą, czy nie podzielają jej zadnia, żeby zastanowili się trzy razy, co może ich spotkać lub czego np. nie pamiętają w swoim życiorysie. To jasny i wyraźny przekaz: bójcie się.

Całej rozmowy wysłuchacie w podkaście




''Macierewicz stosuje ubeckie metody''

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM