"Minister Gliński zlekceważył część środowiska". O wyborze nowego szefa PISF

Polskim Instytutem Sztuki Filmowej przez kolejne pięć lat pokieruje Radosław Śmigulski, który dziś odebrał z rąk ministra kultury Piotra Glińskiego powołanie na stanowisko dyrektora tej instytucji.

Śmigulski jest członkiem zarządu Totalizatora Sportowego. Wcześniej był dyrektorem generalnym Syrena Films, firmy dystrybucyjnej, ale też producenta m.in. filmu „Kac Wawa” czy koproducenta „Matki Teresy od kotów” i „Rewersu”. Pracował też w Agencji Filmowej TVP.

Ewa Borguńska ze stowarzyszenia Kobiety Filmu przyznała w rozmowie z TOK Fm, że jest bardzo rozczarowana tą decyzją

- Nominacja jest wolną wolą pana ministra, który jednak zlekceważył dużą część środowiska filmowego. Chcielibyśmy się dowiedzieć od pana Radosława, jakie ma dalsze plany co do instytutu. Życzyłybyśmy też sobie, żeby pilnował kompetencji dyrektora PISF. Zapisanych i w ustawie, i w statucie.

Radosław Śmigulski w konkursie dostał sześć głosów. Pięć otrzymała Izabela Kiszka-Hoflik, związana z instytutem od początku jego istnienia, a po odwołaniu z funkcji szefa PISF Magdaleny Sroki – pełniąca obowiązki dyrektora instytutu.

Śmigulski, który przez kolejne pięć lat pokieruje PISF odebrał dziś powołanie na to stanowisko z rąk ministra kultury Piotra Glińskiego.

Posłuchajcie też: "Cały ten konkurs wygląda dziwnie - Agnieszka Odorowicz o konkursie na szefa PISF"

"Trump ma problemy i postanowił zalicytować bardzo wysoko. Skutki mogą być ogromne"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM