Wałęsa nie przejął się pominięciem go w exposé. "Mali ludzie w małych butach"

Mateusz Morawiecki w swoim exposé, w którym podkreślał m.in., że to tradycja i historia są atutem Polski oraz wymieniał też nazwiska ludzi, którym Polska zawdzięcza wolność, nie wspomniał o Lechu Wałęsie.

Były prezydent w swoim stylu zdystansował się do słów nowego premiera. - Był czas, że ja nie zauważałem Morawieckich. Morawiecki uważany był za niepoważnego, człowieka. I w związku z tym teraz mi to oddają. Mali ludzie w małych butach. Niech sobie robią, co chcą. Prawda i tak wyjdzie na jaw - powiedział Wałęsa.

Tuż po tym, jak nowy premier nie wymienił nazwiska Wałęsy, z sejmowych krzeseł rozległy się okrzyki. - A Wałęsa? - pytano. Morawiecki na to nie reagował.
Reagowali za to inni. 

Zareagował również sam Wałęsa:


W rozmowie z Pawłem Radzewiczem z TOK FM prezydent Wałęsa skomentował też samo exposé oraz nowy rząd. - W gadce to oni są dobrzy. Nawet poprosili wszyscy pana Boga, by im pomógł łamać Konstytucję. To jest jakieś wielkie nieporozumienie, hipokryzja. I oni mówią, że przysięgają, że będą szanować Konstytucję, a łamią ją wszędzie, gdzie to jest możliwie. I za to muszą odpowiedzieć prędzej czy później - podkreślił Wałęsa.

Posłuchajcie też:



DOSTĘP PREMIUM