"Trzeba wprowadzić głosowanie internetowe, a nie likwidować korespondencyjne"

- Mam trzy podstawowe zastrzeżenia do projektu ordynacji wyborczej: ograniczanie JOW-ów, upartyjnienie PKW, a przede wszystkim: pozbawienie osób niepełnosprawnych możliwości głosowania - mówił w TOK FM wicemarszałek Sejmu z Kukiz'15, Stanisław Tyszka.

Trudno zorientować się, jaki będzie ostateczny kształt ordynacji wyborczej przygotowywanej przez PiS, bo aktualnie jest do niej aż 200 poprawek.

PiS wycofał się w ostatnich godzinach z niektórych propozycji, ale Stanisław Tyszka mówił w audycji "Wywiad polityczny", że nadal krytycznie ocenia proponowane zmiany.  Między innymi dlatego, że PiS ogranicza, choć już nie tak rygorystycznie jak dotąd, miejsca, gdzie obowiązywałyby jednomandatowe okręgi wyborcze. A Kukiz'15 chce JOW-ów na wszystkich szczeblach samorządów. Bo okręgi jednomandatowe, zdaniem Tyszki, sprawdzają się.

To jest cały czas zła ustawa. Nie jestem przeciwnikiem zmian w ordynacji, ale uważam że nie powinno się o takich zmianach rozmawiać w tak krótkim czasie przed wyborami

- mówił wicemarszałek z Kukiz'15, formułując wobec obecnych propozycji ordynacji trzy podstawowe zarzuty:

- Po pierwsze: jak można uniemożliwiać głosowanie osobom niepełnosprawnym? - pytał.

- A także osobom mieszkającym za granicą - dodawała prowadząca rozmowę Karolina Lewicka.

- Tak, likwidując możliwość głosowania korespondencyjnego. Otóż w Szwajcarii, w której demokracja bardzo dobrze funkcjonuje, 85 proc. wyborców głosuje korespondencyjnie - mówił Stanisław Tyszka.

- Marcin Horała przekonywał nas kilkanaście dni temu, że na pewno podczas tego głosowania korespondencyjnego są dokonywane fałszerstwa wyborcze. Pytany jakie są na to dowody stwierdził, że system uniemożliwia wykazanie tych fałszerstw, ale był przekonany, że występowały.

- Ja uważam, że powinniśmy jak najszybciej wprowadzić głosowanie przez internet. Prowadzę prace eksperckie, będę przedstawiał je wkrótce. Głosowanie przez internet funkcjonuje w Estonii, Szwajcarii. Wiele państw przeprowadziło już eksperymenty na dużą skalę, np. Norwegia. To się da zrobić. Tym bardziej głosowanie korespondencyjne da się przeprowadzić bezpiecznie - mówił Stanisław Tyszka, podsumowując, że pierwszy jego zarzut wobec planowanej ordynacji wyborczej to brak głosowania korespondencyjnego, drugi to ograniczenie liczby JOW-ów, a trzeci to upolitycznienie, upartyjnienie Państwowej Komisji Wyborczej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM