"Podziwiam go za ryzyko, które bierze na siebie" - szefowa Lewiatana o premierze

Premier od spraw gospodarczych został szefem rządu. Czy polscy pracodawcy czekali na kogoś takiego, jak Morawiecki?

- Przyznam się, że mam zdystansowany stosunek do tego zdarzenia, dziwi mnie ta fala entuzjazmu, która się pojawia - powiedziała Henryka Bochniarz z Konfederacji pracodawców "Lewiatan". - Po pierwsze, to nie jest tak, że przychodzi ktoś nowy i zastanawiamy się, jaka będzie polityka gospodarcza, bo Mateusz Morawiecki za gospodarkę odpowiada już od długiego czasu. Możemy przypuszczać za to, że będzie na przykład lepsza koordynacja - dodała.

- Ja podziwiam go za ryzyko, które bierze za siebie, bo nie będzie już na kogo rzeczy zwalić. Teraz będzie sprawdzanie. Na przykład Konstytucja dla Biznesu. Mogła być dawno zrobiona, ale teraz się pojawia w parlamencie. I możemy zobaczyć, jaka jest rzeczywiście moc sprawcza Morawieckiego. To jest dla dla niego największe zadanie. Ja się tyle już w życiu nasłuchałam różnych expose, że może poczekajmy i zobaczymy - podkreśliła szefowa Konfederacji Lewiatan.

Premier z drugiej strony

Bochniarz do tej pory znała premiera, jak stwierdziła, "z drugiej strony", jako szefa Rady Nadzorczej "Lewiatana". - Był w strukturach, potem w Radzie Gospodarczej przy premierze Tusku. Współpracowaliśmy przy wszystkich kwestiach dotyczących gospodarki i przyznam się, że to, co niektórych dziwiło -  iż on, jako przedstawiciel sektora bankowego ma takie a nie inne spojrzenie na rolę państwa, zupełnie odmienne niż ma np. Platforma - to mnie w ogóle nie dziwiło. To były poglądy, które on wcześniej deklarował.

Z jednej strony będzie to ktoś, kto gospodarkę rozumie, z drugiej zaś jest on wpisany w politykę partii, którą reprezentuje i od której nie będzie się mógł odciąć

Szefowa "Lewiatana" podkreśliła, że dla niej jedną z najważniejszych problemów, jest kwestia UE. - Unia jest w tej chwili na etapie, o którym my, w Polsce, w ogóle nie rozmawiamy. Został zamknięty pierwszy rozdział negocjacji brexitowych. Jest problematyczna kwestia rządu w Niemczech. Niesamowicie szybko biegną prace nad tym, co się będzie działo w UE, co ze strefą euro - powiedziała Bochniarz

- Może właśnie zauważył to prezes Kaczyński i dlatego postanowił dać Unii innego premiera? Bo Beata Szydło nie była już osobą, która miała potrzebne zdolności? - zapytał prowadzący audycję "EKG" Paweł Głogowski.

- Być może tak - odpowiedziała Bochniarz. - Po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii, Polska mogłaby być jednym z głównych graczy. Włochy maja problemy gospodarcze i polityczne. Hiszpania ma swoje problemy. My, po Francji, Niemczech, gdybyśmy mieli swoje koncepcje, propozycje do tego szukali dla nich poparcia i umielibyśmy znaleźć zwolenników naszych pomysłów... czy tak będzie? Zobaczymy. Jedno jest pewne, Polska bez Unii nie będzie mogła się rozwijać i ja mam nadzieję, że premier, który bardziej rozumie funkcjonowanie tego świata zewnętrznego, instytucji zagranicznych, będzie tą osobą, która może stać się odpowiednim partnerem.

Cała rozmowa w podkaście:

"Trump ma problemy i postanowił zalicytować bardzo wysoko. Skutki mogą być ogromne"

DOSTĘP PREMIUM