Czy PiS chce walczyć z opozycją zabierając partiom pieniądze? Ekspert o niebezpiecznym pomyśle

- PKW zostanie upartyjniona, ale problemem będzie również to, że szefem Krajowego Biura Wyborczego będzie nominat szefa MSWiA. W jaki sposób zapewnić bezstronność tego organu, od którego mnóstwo zależy? - pyta dr Adam Gendźwiłł. KBW ma kluczowy wpływ na decyzje dotyczące finansowania partii politycznych.

PiS chce szybko przepchnąć przez parlament kontrowersyjną nowelizację przepisów wyborczych. Co ciekawe, wycofało się z niektórych pomysłów, ale też dorzuciła inne. Na przykład taką, która daje jeszcze więcej władzy politykom. Chodzi o zmiany dotyczące wyboru szefa Krajowego Biura Wyborczego. A jak podkreślił w TOK FM dr Adam Gendźwiłł, administracja wyborcza, czyli PKW i KBW, "to miękkie podbrzusze demokracji".

"Szykuje się katastrofa wyborcza. O ile wybory w ogóle się odbędą" - ocenia ekspert>>>

- Państwowa Komisja Wyborcza to nie tylko organ, który odpowiada za organizację wyborów. Ale też organ, który kontroluje finanse partii politycznych, finanse kampanii wyborczych. Dziś PKW to grono sędziów, a KBW to organ obsługujący komisję. Do tej pory szefa KBW mianuje PKW, na wniosek przewodniczącego PKW. W pierwszej propozycji PiS, szefa krajowego biura mianuje PKW, wybierając spośród trzech kandydatów zgłoszonych przez: Sejmu, Senatu, prezydenta. Według najnowszej propozycji - trzech kandydatów będzie wskazywać minister spraw wewnętrznych i administracji, czyli członek rządu - mówił ekspert Wydział Geografii i Studiów Regionalnych UW.

Bez pieniędzy nie ma silnej opozycji

Jak podkreślił dr Gendźwiłł, w rozmowie z Agatą Kowalską, szef KBW odgrywa bardzo istotną rolę nie tylko dlatego, że - przygotowuje dokumenty, na podstawie których podejmowane są decyzje o ważności wyborów.

Równie istotny jest jego wpływ na finanse partii politycznych.

- Krajowe Biuro Wyborcze to organ, który przygotowuje informacje, na podstawie których Państwowa Komisja Wyborcza podejmuje decyzje, dotyczące przyjmowania sprawozdań od partii politycznych z wykorzystania subwencji, które partie dostają oraz finansowania kampanii wyborczych. Tą "drugą nogę" pomija się w dyskusji, a zwracam uwagę jak bardzo dotkliwe szkody wyrządziłoby partiom, odebranie im finansowaniem z budżetu państwa.

Według gościa TOK FM, warto zadać pytanie, czy tak duże upolitycznienie Krajowego Biura Wyborczego  "jest zgodne z naszymi oczekiwaniami". -  I w jaki sposób zapewnić bezstronność tego organu, od którego mnóstwo zależy? - pytał dr Gendźwiłł w rozmowie z Agatą Kowalską.

Pieniądze z budżetu dostają ugrupowania, którym udało się w wyborach osiągnąć poziom 3 proc. poparcia.

DOSTĘP PREMIUM