Mało lekarzy i za mało pieniędzy. Przed nami trudny czas, nie tylko dla dyrektorów szpitali

Trudny początek roku czeka kilkudziesięciu dyrektorów szpitali w całym kraju - w ponad 50 miastach lekarze masowo wypowiadają klauzule opt-out, na mocy których pracują teraz powyżej 48 godzin tygodniowo.

Jak mówiła w TOK FM była minister zdrowia  Ewa Kopacz, choć szefowie placówek medycznych zapewniają, że robią wszystko co w ich mocy, aby pacjenci mieli zapewnioną opiekę, to na początku roku nie uda się uniknąć problemów.

- Po pierwsze, nie poszły dodatkowe pieniądze dla placówek, które zatrudniają rezydentów - na ich podwyższone wynagrodzenia, za pracę na dyżurach. Szpitale w dalszym ciągu  są zadłużone i to wcale nie na małą kwotę, bo to blisko 11 miliardów złotych. Za nadwykonania dostaną, na koniec roku, 1,5 miliarda. To kropla w morzu potrzeb - oceniła Kopacz w rozmowie z Karoliną Lewicką.

"Szpitale: będzie paraliż? Tylko w województwie łódzkim umowy opt-out wypowiedziało ponad 400 lekarzy">>>

W całej Polsce już ponad cztery tysiące lekarzy-rezydentów wypowiedziało w szpitalach klauzulę opt-out. Protestujący medycy zaapelowali do premiera Mateusza Morawieckiego o spotkanie. W najbliższy czwartek wybierają się z kolei na rozmowy do resortu zdrowia.

Całej rozmowy Karoliny Lewickiej z b. premier Ewą Kopacz można wysłuchać dzięki podcastowi:

DOSTĘP PREMIUM