Zimna wojna w Nowoczesnej. "Pan Petru nie zdjął jeszcze butów przewodniczącego"

Kamila Gasiuk-Pihowicz zapewnia, że Nowoczesna i PO będą rozmawiać o znalezieniu "najlepszej formuły" współpracy w wyborach samorządowych. Znacznie mniej powściągliwa jest, gdy przypomina Ryszardowi Petru, że to nie on rozdaje karty w Nowoczesnej.

- Pan Petru chodził długo w butach przewodniczącego. I nie zdjął jeszcze butów przewodniczącego. A sytuacja jest taka, że decyzje podejmuje przewodnicząca Katarzyna Lubnauer, a nie były przewodniczący pan Ryszard Petru -mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz w "Poranku Radia TOK FM".

Ostatnim zarzewiem konfliktu między byłym przewodniczącym Nowoczesnej, a obecnymi władzami ugrupowania, jest pomysł na wyborczą współpracę z PO. Grzegorz Schetyna zaproponował powołanie wspólnego prezydium sejmowych klubów obu partii.

Pomysł skrytykowała obecna szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, a pochwalił Petru.

- Traktuję głos pana Ryszarda Petru jako ciekawą propozycje. My zawsze się wsłuchujemy w głosy naszych członków. Więc głos pana Ryszarda Petru zostanie potraktowany z równą uwag,  jak głos każdego innego członka. Ale decyzja zostanie podjęta przez przewodnicząca i zarząd - stwierdziła Gasiuk-Pihowicz w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Jeszcze jest czas?

Posłanka pytana o własną ocenę najnowszej propozycji Grzegorza Schetyny, nie wykluczyła jednoznacznie takiej możliwości współpracy. Kilkukrotnie powtórzyła, że do wyborów samorządowych jest jeszcze trochę czasu, więc można rozmawiać o "ramach współpracy" i szukać "takiej formuły, która będzie jak najbardziej skuteczna".

- Trzeba będzie znaleźć formułę, która umożliwi przekonanie największej liczby Polaków, do oddania głosów na partie opozycyjne - mówiła posłanka Nowoczesnej w Poranku Radia TOK FM.

"Popieram Lubnauer, bo daje szansę na powiew świeżości">>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM