Rabiej: Na stulecie niepodległości nie celebrujmy przeszłości, a dyskutujmy nad przyszłością

"Dobrze zarządzane państwo wymyśla swą niepodległość bez przerwy. Boję się, że na stulecie niepodległości będziemy głównie celebrować przeszłość" - mówił w TOK FM Paweł Rabiej z "Nowoczesnej".

W noworocznym orędziu prezydent Andrzej Duda mówił między innymi: "Przed nami rok szczególny, wyjątkowy. Podczas obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości przypomnimy i godnie uczcimy wszystkich, którzy zasłużyli się dla naszej wolności, tych najbardziej znanych i tych, o których dziś pamięta już niewielu. To okazja, abyśmy na nowo odkryli wielkość naszej historii, by umocnić narodową tożsamość i dumę z niezwykłych dokonań minionych pokoleń."

- Boję się, że PiS wykorzysta 100lecie niepodległości po pierwsze instrumentalnie, po drugie do takiego celebrowania przeszłości, niż do rzeczy, która nam wydaje się znacznie ważniejsza, a mianowicie do refleksji nad przyszłością -  komentował ten fragment wystąpienia prezydenta w audycji "Wywiad polityczny" radia TOK FM polityk "Nowoczesnej", Paweł Rabiej.

W zasadzie jest tak, że każde państwo, który jest dobrze zarządzany wymyśla swoją niepodległość i suwerenność bez przerwy na nowo, bo patrzy w przyszłość, potrafi określić zagrożenia i szanse. I tego nam bardzo brakuje

- mówił Rabiej i dodawał: - My byśmy chcieli, by ta dyskusja o 100leciu niepodległości była skoncentrowana na definicji: gdzie dzisiaj jesteśmy, co powinniśmy zrobić, by ta niepodległość była dobrze wykorzystana także w kolejnych dekadach. Boję się, że to będzie tak, jak na większości uroczystości tego typu: będziemy celebrowali, będziemy śpiewali "Mazurka Dąbrowskiego" a nie będziemy myśleli, co z niepodległością robić dalej - puentował polityk "Nowoczesnej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM