Terlikowski ma swoją interpretację "Gwiezdnych Wojen". Prawica jako... rebelianci

Prawicowcy jako rebelianci walczący z Imperium. Imperium jako świat wszechobecnych technologii i konsumeryzmu - to tylko niektóre z teorii, o których na antenie TOK FM opowiadał Tomasz Terlikowski.

Tym razem Tomasz Terlikowski, związany z Telewizją Republika, gościł w Radiu TOK FM nie jako polityczny komentator, ale jako fan "Gwiezdnych Wojen". Opowiadał między innymi o tym jak jego koledzy z prawej strony sceny politycznej odnajdywali się w historii o rycerzach Jedi.  

- Bardzo długo polska prawica, która jest mi bardzo bliska, traktowała siebie właśnie jak rebeliantów, którzy mają przeciwko sobie imperium. Imperium, które ma do swojej dyspozycji media, które ma władze i największych właścicieli. Prawicowcy widzieli siebie, jako garstkę buntowników, którzy się temu imperium opierają, tworząc struktury niemal podziemne

- opowiadał Terlikowski. 

Choć samokrytycznie przyznawał, że była w tym pewna przesada wynikająca z naturalnej skłonność do mitologizacji swoich zachowań.  

Konsumeryzm i świat technologii

Terlikowski wspominał też o interpretacji najnowszej części sagi jako krytyce konsumeryzmu. - Imperium wyzyskuje ludzi, planety, przyrodę - mówił Terlikowski. A prowadzący program Tomasz Stawiszyński zwracał uwagę, że zło, które symbolizuje imperium może być też rozumiane jako świat technologii.

- W gruncie rzeczy rebelianci i rycerze Jedi to ludzie wyznający zasady bliskie ostatniej encyklice papieża Franciszka i ducha, który ją przenika - mówił Stawiszyński. - To ludzie bliscy głębokiej ekologii, którzy szukają harmonii ze środowiskiem naturalnym i ze sobą. Natomiast  Imperium to siła niezwykle zaawansowana technologicznie, które podporządkowuje sobie i bezwzględnie niszczy kolejne połacie kosmosu - mówił Stawiszyński.  

Posłuchaj całej audycji a w niej m.in. jeszcze o fenomenologii Jedi w wydaniu Terlikowskiego: 

DOSTĘP PREMIUM