Płomienny apel polityka partii rządzącej: Przedsiębiorcy, bogaćcie się! Teraz nadszedł ten czas

Zmiany w rządzie to, zdaniem Adama Abramowicza, "dobre wieści dla przedsiębiorców". - Pierwsza część rządów to były działania na rzecz ludzi potrzebujących pomocy, na rzecz rodzin, budowa mieszkań. I teraz "gospodarka, głupcze" - mówił poseł PiS w magazynie "EKG".

Na czele rządu stoi były prezes banku, który w rządzie zajmował się finansami i rozwojem. Zmieniając skład swojego gabinetu, nie tylko wymienił najbardziej kontrowersyjnych ministrów. Pokazał też, że stawia na przedsiębiorczość. Zamiast ministerstwa rozwoju mamy teraz resort przedsiębiorczości i technologii.

Poseł Adam Abramowicz nie ma wątpliwości, to "dobre wieści dla przedsiębiorców".  - Premier stawia na przyśpieszenie rozwoju gospodarczego. Pierwsza część rządów to były działania na rzecz ludzi, którzy potrzebowali pomocy, na rzecz rodzin, budowa mieszkań. Z czegoś trzeba to finansować. Wyniki ubiegłego roku bardzo dobre, m.in. dużo większe wpływy podatkowe. I teraz "gospodarka, głupcze" - mówił w magazynie "EKG", cytując słynne powiedzenie powstałe w czasach prezydentury Billa Clintona.

Poseł PiS zapewnia, że czas premierostwa Mateusza Morawieckiego to czas zachęcania "Polaków do inwestowania". A rząd zrobi wiele, by to inwestowanie ułatwić. - Zwiększamy kwotę jednorazowej amortyzacji z 3 tys do 10 tys. złotych,  z 10 tys. do 100 tys. zł jeśli chodzi o maszyny - mówił w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

"Bogaćcie się!"

Abramowicz spotkał się już z nową minister od przedsiębiorczości i technologii. - Pani Jadwiga Emilewicz naprawdę czuje gospodarkę, rozumie że jądrem gospodarki są małe i średnie firmy. Wczoraj z nią rozmawiałem, zapowiedziała szybkie wprowadzenie zmian ZUS dla małej działalności gospodarczej. Przedsiębiorca z przychodami do 5 tys. zł nie jest w stanie zapłacić ryczałtowego ZUS -  1240 zł. Jest ustawa, która mówi, że trzeba dostosować składkę do możliwości przedsiębiorców.

Jak stwierdził poseł, w rozmowie z nową minister nie padł konkretny termin wprowadzenia zmian. - Myślę, że najpóźniejszą datą będzie 1 stycznia 2019. Moim zdaniem to za późno, może nam się uda do połowy roku przeprowadzić.

- Powiem przedsiębiorcom: macie państwo teraz ogromną szansę. Polska jest rozpędzona gospodarczo, wprowadzamy elementy ulg inwestycyjnych. Korzystajcie, bogaćcie się! Teraz nadszedł ten czas - mówił Adam Abramowicz.

Czego się boją przedsiębiorcy?

- PiS rządzi już dwa lata. Czy do tej pory premier Szydło nie była aż tak wymagająca, jak PiS by oczekiwało? - pytał Maciej Głogowski.

- Była bardzo wymagająca. Mamy duże sukcesy, o czym świadczy poparcie - 44 proc. z ostatnich sondaży. Ale nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Premier Morawiecki przyszedł z biznesu i stosuje teraz zasady, które w biznesie okazywały się bardziej skuteczne, jeśli chodzi o realizacje celów - tłumaczył poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Przekonywał też Macieja Głogowskiego, że żadnego wpływu na zahamowanie inwestycji nie miały plany PiS dotyczące wymiaru sprawiedliwości. - Wielu przedsiębiorców miało zastrzeżenia - i ma nadal - do wymiaru sprawiedliwości. Znam przypadek, kiedy sędzia wydała wyrok na podstawie weksla - zupełnie absurdalny. Co się okazało późnej w apelacji. I dalej pracuje.

- Najważniejsze, że zmieniamy Polskę z Polski resortowej na Polskę, której gospodarka będzie prowadzona przez jednego dyrygenta. Premier będzie najważniejszą osobą, będzie wyznaczał zadania dla ministrów. "Polska resortowa" to znane pojęcie. Czasami się zdarzało, że ministrowie nie koordynowali działań dostatecznie skutecznie, że były te resortowe ambicje. W tej chwili ministrowie są gotowi do wykonywania zadań postawionych przez premiera - zapewniał Adam Abramowicz.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM