Wróci spór o in vitro? "Nie zgadzam się, by dzieci były zamrażane i wylewane do zlewu"

- Nie wiem, czy ustawa antyaborcyjna zostanie zaostrzona. Ale wiem, że w Sejmie jest zdecydowana większość posłów którzy uważają, że tzw. aborcja eugeniczna jest niczym innym, jak spartańskim prawem do zabijania dzieci niepełnosprawnych. - mówi w TOK FM Jarosław Gowin.

Wicepremier Gowin dużo uwagi poświęcił in vitro, procedurze której - jak mówił w rozmowie z Piotrem Kraśką - jest moralnie przeciwny.

Przeciwnikiem in vitro jest obecny minister zdrowia Łukasz Szumowski, który podpisał deklarację wiary lekarzy. Wg tego dokumentu, przygotowanego przez Wandę Półtawską, zapłodnienie pozaustrojowe jest "odrzuceniem stwórcy".

O poglądy nowego ministra pytał w TOK FM Piotr Kraśko Jarosława Gowina. -  Łukasz Szumowski jest bardzo twardy w swoich przekonaniach moralnych, ale podziękował wszystkim, którzy uczestniczą w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Pan uważa, że ze względu na przekonania katolickie wybitny naukowiec ma mieć mniejsze prawo obywatelskie? - pytał wicepremier Jarosław Gowin Piotra Kraśkę.

- Nie wiem dlaczego pan to sugeruje. Ja pytam tylko czy to dobrze, że osoba o tak twardych przekonaniach jest ministrem zdrowia - odpowiedział Gowinowi gospodarz Poranka Radia TOK FM.

- Jestem przekonany, że pan min. Szumowski będzie potrafił oddzielić swoje przekonania od obowiązków ministra zdrowia - zapewniał wicepremier.

Moralność kontra nauka

Sam Jarosław Gowin ma podobne poglądy jak nowy minister zdrowia. Tak samo jak Łukasz Szumowski jest, na przykład, przeciwny in vitro.

- Moje najświętsze przekonanie polega na tym, że jeśli zamraża się zarodki, to jest to traktowanie istoty ludzkiej w sposób instrumentalny. Nie muszę być chrześcijaninem, by wierzyć w to - za Kantem - że człowieka nie można nigdy traktować jako środka, zawsze powinien być traktowany jako cel. Nie zgadzam się moralnie na to, by dziesiątki tysięcy małych dzieci - bo dla mnie to dzieci - były zamrażane w klinikach in vitro. A potem po latach - to dopuszczalne  - wylewane do zlewu. Czy pan nie rozumie, że to dla mnie moralnie niedopuszczalne?

- Bardzo szanuję pana poglądy, ale uważam, że nie jest to prawidłowy opis procedury, o której rozmawiamy. To nie jest zamrażanie dzieci i wylewanie ich do zlewu - podkreślił Kraśko.

W odpowiedzi Gowin przypomniał, jak w czasach rządów koalicji PO-PSL, dostał od Donalda Tuska propozycję kierowania pracami komisji bioetycznej, która miała przygotować projekt dotyczący in vitro.

- Przystępowałem do tej pracy z pozycji zdeklarowanego zwolennika in vitro, no bo przecież rodzą się dzieci, to cud powołania nowego wszechświata. Ale im więcej czytałem o metodzie in vitro, tym silniejszy moralny sprzeciw we mnie rósł. Jestem zwolennikiem dopuszczalności in vitro, ale tylko pod warunkiem, że nie będzie jej towarzyszyć  prawo do tworzenia tzw. zarodków nadliczbowych, do instrumentalnego traktowania sióstr i braci tych dzieci, które się rodzą - przekonywał wicepremier.

Pytany na koniec rozmowy o szanse na zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej mówił, że nie wie, czy do zmiany przepisów dojdzie. - Ale wiem, że w tym sejmie  jest zdecydowana większość posłów - nie tylko Zjednoczonej Prawicy - którzy uważają, że tzw. aborcja eugeniczna jest niczym innym, jak spartańskim prawem do zabijania dzieci niepełnosprawnych.

Cała rozmowa Piotra Kraśki z wicepremierem Jarosławem Gowinem do wysłuchania tu:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM