Razem nienawidzi SLD? Czarzasty: Nic złego o tej partii nie powiem. Ale ja znam tam trzy nazwiska

- Zarówno w SLD jak i w partii Razem są i plusy i minusy. Jeżeli byłaby szansa na współpracę to trzeba zacząć po części od samokrytyki, po części od krytyki innych i trzeba wyłożyć karty na stół - stwierdził Włodzimierz Czarzasty.

"Nasz lider Włodzimierz Czarzasty chodzi na Parady Równości i opowiada się za polityką odpowiedzialną społecznie. Czego jeszcze trzeba, żebyśmy się dogadali?" -– pyta na portalu Krytykapolityczna.pl rzeczniczka SLD Anna-Maria Żukowska i proponuje współpracę partii Razem.

Jednak w tekście czytamy dalej: "Piłka jest dziś po stronie Partii Razem. Ale czasem odnoszę niestety wrażenie, że Razem nienawidzi SLD bardziej niż wszystkich innych formacji i karmi się tą pogardą do nas".

"Chcemy współpracować"

- Pan by się pod tym podpisał? - pytał w Poranku TOK FM swojego gościa, Włodzimierza Czarzastego, Jan Wróbel.

- W SLD jest silna ekipa spójna w swoich poglądach. My chcemy współpracować głównie ze środowiskami lewicowymi, bo tu mamy swoje korzenie, błędy i program. Ten artykuł to próba rzetelnej analizy. Zarówno w SLD jak i partii  w Razem są plusy i minusy. Jeżeli byłaby szansa na współpracę, to trzeba zacząć od po części samokrytyki, po części krytyki innych i trzeba wyłożyć karty na stół - stwierdził Włodzimierz Czarzasty.

Przewodniczący SLD zapewniał, że stara się do emocji w polityce podchodzić z dystansem i zapewniał, że przez ostatnie dwa lata ze strony SLD nie padło żadne złe zdanie o partii Razem.  

- Trzeba siadać, trzeba rozmawiać, idą wybory, w związku z tym w SLD po pierwsze próbujemy przygotować się do wyborów samodzielnych. Chcemy iść pod tym samym szyldem - SLD Lewica Razem - co trzy lata temu.

"Marzą, by SLD się rozpadło"

Przekonywał, że jeżeli SLD będzie przygotowane samodzielnie, będzie też przygotowane do rozmów koalicyjnych. Jak zapewniał pierwszym koalicjantem powinny być dla SLD struktury lewicowe.

- Takim marzeniem lewicy, części lewicy poza SLD jest to, żeby SLD się rozpadło, bo wtedy inne partie rozkwitną. Tu są dwa problemy, SLD się nie rozpadnie, idzie nam coraz lepiej, a nie coraz gorzej. Mamy siłę i chęć wystawie 16 tysięcy kandydatów
o wiele bardziej będzie mi zależało, aby w Sejmie była lewica, a nie prawica.
Widzę kłótnie na prawicy, więc nie przyłożę ręki do kłótni na lewicy - zapewniał Czarzasty.

- Nie chcę konkurować z partią Razem (...) Ja nic złego o tej partii nie powiem. Ale ja po prostu znam trzy nazwiska z partii Razem. I nie mówię tego cynicznie. Cały problem lewicy polega na tym, że ze sobą nie rozmawia. Kłaniam się Krytyce Politycznej, która próbuje te rozmowy animować - podsumował Czarzasty.

Skąd wziął się podział na partie prawicowe i lewicowe?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM