"Potrzebna jest Adele albo Presley, a nie Pet Shop Boys". Twórca PO o szukaniu następców Schetyny

- Czarnecki skompromitował swoim chamstwem siebie, PE i Polskę. Dobrze byłoby, żeby go usunąć ze stanowiska - ocenił w TOK FM Andrzej Olechowski. B. szef polskiej dyplomacji nie ma wątpliwości, że budowanie sojuszu z Węgrami może się skończyć fiaskiem. Przyznał, że coraz bardziej wierzy w powrót Donalda Tuska do polskiej polityki.

Losy Ryszarda Czarneckiego na stanowisku wiceszefa Parlamentu Europejskiego rozstrzygną się 1 lutego. Za porównanie europosłanki PO Róży Thun do szmalcowników grozi mu usunięcie ze stanowiska.

Jak ocenił Mikołaj Lizut, gospodarz audycji "A teraz na poważnie", jeśli Czarnecki przeprosiłby, to zapewne zachowałby stanowisko. -  Ale na razie jego megalomania sięga nieba, że tak powiem, mówi że atak na niego to atak na Polskę.

- Czarnecki skompromitował swoim chamstwem siebie, skompromitował PE i skompromitował Polskę. Dobrze byłoby żeby go usunąć z tego stanowiska - komentował Andrzej Olechowski.

Sprawa Czarneckiego nie poprawia wizerunku rządzonej przez PiS Polski, która ma i tak bardzo napięte relacje z Europą. Jesteśmy pierwszym krajem wobec którego KE uruchomiła artykułu 7 unijnego traktatu. Sytuacja to duże wyzwanie dla nowego premiera i szefa polskiej dyplomacji. - Ci dwaj ludzi będą teraz w sposób aktywny analizować, badać poziom determinacji pozostałych członków UE.  Pytanie, czy oni to w sposób uczciwy przekażą do kraju? Wrócą i powiedzą: panowie, tam jest wysoka determinacja i jeśli się nie cofniemy, to skutki dla Polski będą katastrofalne.

Zdaniem byłego szefa MSZ, rządzący przekonani, że w KE nie będzie jednomyślności w sprawie Polski, bo Węgrzy staną po naszej stronie, mogą się poważnie zawieść. 

- Viktor Orbán jest nacjonalistą i trudno oczekiwać od nacjonalisty, że będzie przedkładał czyjeś interesy ponad interes swojego kraju. Ja bym nie uważał, że to jest sojusz pewny. A gdyby okazał się pewny, to uchroni nas od sankcji w postaci odebrania nam prawa głosu. Ale inne sankcje się zdarzą tak czy owak, bo podejmowane są większością głosów. Przed premierem Morawieckim i szefem dyplomacji Jackiem Czaputowiczem trudne zadanie.

"Węgry mogą stracić na obronie Polski">>>

Czy opozycja "zbierze się do kupy"?

Andrzej Olechowski to jeden z trzech tenorów, jak zwykło się kiedyś nazywać twórców Platformy Obywatelskiej. Rozczarowania zachowaniem opozycji, w tym PO, nie kryje. I czeka na zjednoczenie.

- Kluczowe i najważniejsze: albo ta opozycja zbierze się do kupy, albo nie. Nie chcę żeby mi się wszystkie partie połączyły we Front Jedności Narodu, bo to bzdura. Ale do wyborów samorządowych, do sejmików wojewódzkich - jak najbardziej. Jestem przekonany, że w takiej sytuacji wygra opozycja - mówił w rozmowie z Mikołajem Lizutem.

Nie widać nikogo, kto chciałby "odciążyć" Schetynę

Olechowskiego nie satysfakcjonuje, to co dzieje się dziś z PO, ale to nie znaczy, że postawiłby na zmianę lidera. Jak podkreślił, nie zdaje sobie pytania, czy Grzegorz Schetyna jest dobrym liderem partii, którą przed laty zakładał.

-  On jest liderem i nie ma innego. Tam nie ma nikogo kto mówi, że chce objąć to stanowisko. Przecież to się nie dzieje tak, że pan Schetyna będzie kogoś namawiał do zostania liderem. To jakaś bzdura. Pozycję lidera trzeba zdobyć, a nie być na nią mianowanym.

- A Rafał Trzaskowski nie jest jakimś wyjściem? - dopytywał Lizut.

-  A on chce być przewodniczącym czy pan i ja będziemy go typować? Z takiej produkcji może wyjść Pet Shop Boys, a nam potrzebna jest Adele albo Presley. To jest lider, a nie że pan kogoś sformatuje i on zostanie liderem - odpowiedział były szef MSZ.

Andrzej Olechowski przyznał, że coraz częściej zastanawia się nad możliwością powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki. Choć jeszcze niedawno uważał, że to mało prawdopodobne. - Bo jak ktoś ma trzy pasy mistrzowskie w wadze ciężkiej, to nie startuje potem w jakimś powiatowym konkursie. Ale myślę, że dla niego sprawa europejskości Polski jest bardzo ważna. Więc coraz bardziej sądzę, że on może chcieć się angażować - mówił w TOK FM były minister spraw zagranicznych.

"Trzaskowski: Mam pretensje do posłów PO, że nie dopuścili do debaty ws. projektu Ratujmy Kobiety">>>

Cała rozmowa Mikołaja Lizuta z Andrzejem Olechowskim do wysłuchania dzięki podcastowi:

Zybertowicz apeluje do "światłych umysłów" opozycji: Bądźcie jak Legutko i Krasnodębski. Wyjdźcie z opłotków

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM