Zaufana prezesa PiS będzie rozdawać wyborcze karty? "Najbardziej wpływowa"

Sondaże pokazują, że Hanna Zdanowska nie ma konkurencji w walce o prezydenturę Łodzi. Ale wg prezydent Łodzi, do wyborów jeszcze kilka miesięcy i wiele może się wydarzyć. Tym bardziej, ze PiS szuka sposobów na zdyskredytowanie polityczki PO.

Choć do wyborów samorządowych zostało 10 miesięcy, kampania wyborcza już trwa. Jak oceniła prezydent Łodzi, to kampania "na haki, niedomówienia, przekłamania". - Przecież niejednokrotnie słyszę, że chcę uchodźców sprowadzać do Łodzi. A to przecież nie jest absolutnie kompetencją absolutnie prezydenta. Tego typu kampanie próbuje prowadzić PiS, budują kampanię negacji, pomówień i bardzo negatywnych emocji, które próbuje się wzniecić w społeczeństwie - mówiła Hanna Zdanowska w TOK FM.

Ale nie zarzuty o chęć sprowadzenia uchodźców są dla obecnej prezydent Łodzi najbardziej niebezpieczne. Hanna Zdanowska jest oskarżona o poświadczenie nieprawdy we wniosku kredytowym swojego partnera.

- Kredyt jest spłacany; więcej: kredyt był zaciągnięty zdecydowanie poniżej zdolności kredytowej mojego partnera, bez wkładu własnego. To świadczy o tym, że nie było żadnej próby matactwa. Powtarzam: jestem niewinna i wierzę w sprawiedliwy sąd - powiedziała Zdanowska w rozmowie z Mikołajem Lizutem.

Jeśli sąd skazałby prezydent Łodzi - prawomocnym - wyrokiem, to nie mogłaby ubiegać się o reelekcję.

Kto rozdaje karty?

Nie wiadomo, kto będzie kandydatem PiS na prezydenta Łodzi. - Chciałem trochę poplotkować o PiS w Łodzi. Mówi się, że pani Janina Goss jest tu szarą eminencją i to ona tak naprawdę będzie rozdawała karty - pytał Mikołaj Lizut.

- Mam wrażenie, że w Łodzi ścierają się interesy różnych opcji PiS. I jedną z nich – na pewno tą najbardziej wpływową - jest niewątpliwe pani Janina Goss. Ale która opcja zwycięży, to trzeba zostawić panu prezesowi i zarządowi partii - odpowiedziała Hanna Zdanowska.

Janina Goss od wielu lat jedna z najbliższych przyjaciół Jarosława Kaczyńskiego. Znajomość, która z czasem przerodziła się w przyjaźń, miała zacząć się w czasach, kiedy Lech i Jarosław Kaczyńscy grali w filmie "O dwóch takich, co ukradli księżyc". To Goss miała pożyczyć prezesowi PiS 200 tys. zł na remont domu. I to ona - po wygranej PiS w 2015 roku - zasiadła w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Energetycznej.

- Zapytam po boksersku, z kim chciałaby się pani zmierzyć, jeśli chodzi o Prawo i Sprawiedliwość - dopytywał  Lizut prezydent Łodzi.

- Ktokolwiek by to nie był, to marzy mi się by była to kampania oparta o fakty a nie mity, o rzeczywistą dbałość i program, który będzie decydować o przyszłości i jakości życia mieszkańców naszego miasta - odpowiedziała Hanna Zdanowska.

Sondaże pokazują jednego faworyta do wygranej

Sondaże pokazują, że trudno będzie pokonać Zdanowską. Działaczka PO ma dużą przewagę nad konkurentami.

- Pycha kroczy zazwyczaj przed upadkiem. Uważam, że zawsze może się coś zdarzyć, albo pojawić się osoba, która może zmieć stan rzeczy. Na ten moment widzę i czuję ogromne wsparcie mieszkańców, ale to jest tylko życie i decyzje, które podejmuję, nie zawsze mogą się podobać. Trzeba każdego dnia jak najlepiej robić to, co się potrafi, a co ja robię codziennie: być w stałym kontakcie z mieszkańcami, tłumaczyć i wierzyć w to, że przekonuje się ich do swoich działań i do siebie - mówiła prezydent Łodzi w programie "A teraz na poważnie".

I przypomniała, że kiedy w 2016 roku pojawiły się informacje o wszczęciu przez prokuraturę śledztwa dotyczącego kredytu w Łodzi mieszkańcy zorganizowali manifestacje w jej obronie. Zdaniem Hanny Zdanowskiej, to największy dowód zaufania i poparcia, jakiego jej działaniom udzielają mieszkańcy miasta.

Cała rozmowa Mikołaja Lizuta z prezydent Łodzi do wysłuchania dzięki podcastowi:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM