Polska Fundacja Narodowa wzięła 100 mln zł. "Działa rok, nie chcę przedwcześnie oceniać"

Dyrektor Muzeum Historii Polski oczekuje zmian w kontrowersyjnej nowelizacji ust. o IPN. Jak mówił Robert Kostro w TOK FM, należałoby tę kwestię "bardzo mocno przemyśleć" przed rozpoczęciem prac w Senacie. I podpowiadał, że w kwestiach sporów historycznych prokuratorzy i sądy nie najlepiej się sprawdzają.

Robert Kostro deklaruje, że "generalnie"  jest przeciwny "penalizacji sporów historycznych". - Nawet  nie bardzo lubię zapis dotyczący zaprzeczaniu holocaustowi. Uważam że wchodzenie prokuratury czy sądów w spory historyczne kończy się źle. My możemy bronić się dzięki pracom historycznym. I nie musimy być za każdym razem tak przeczuleni, że ktoś coś złego powie o nas - mówił dyrektor Muzeum Historii Polski w "Poranku Radia TOK FM".

Nowelizacja, ustawy o IPN, która przeszła już przez Sejm, doprowadziła już do zaostrzenia relacji polsko-izraelskich. Nowe przepisy pozwalają na karanie za obarczanie "państwa polskiego" i Polaków winą za współudział w zbrodniach nazistów podczas II wojny światowej. W ustawie nie ma za to jasnego i jednoznacznego przepisu, który dotyczyłby karania za używanie określenia "polskie obozy śmierci".

Gość Jana Wróbla przyznał, że obawia się " nieskuteczności źle skonstruowanego prawa". Dlatego przed rozpoczęciem prac w Senacie, należałoby "bardzo poważnie przemyśleć sprawę". 

Czytaj też: "PiS obudził demony antysemityzmu">>>

Do kosza

Zdaniem Wróbla, najlepiej byłoby nowelizację po prostu wyrzucić do kosza. - A nazwisko autorów gdzieś wystawić, np. na Facebooku i niech się ludzie z nich śmieją. Reduta Dobrego Imienia powinna ośmieszać autorów tej ustawy - ironizował gospodarz "Poranka Radia TOK FM".

- Unikałbym takiego zbyt frywolnego stosunku do tej sprawy. Jest oczekiwanie, i to jest dosyć szerokie oczekiwanie, że polskie państwo coś w tej spawie zrobi. Rozumiem, że to próba wyjścia naprzeciw tym oczekiwaniom, moim zdaniem nie jest to zbyt udana próba. Ja bym szukał albo lepszego doprecyzowania tego przepisu, tak żeby nie wprowadzał tak wielu dwuznaczności, albo jednak szukał innych metod. Myślę, że takie rzeczy jak promocja, tworzenie muzeów itd., to są dobre kierunki- uważa Kostro.

-  Ale od bardzo wielu lat mamy IPN , z biurem edukacji i wydziałami zajmującymi promocją instytutu, mamy fundację (Polską Fundację Narodową - red.), która wzięła 100 mln od spółek Skarbu Państwa – czyli mamy narzędzia miękkiego wpływu, soft power - mówił Jan Wróbel.

- Fundacja dział od roku więc nie chcę przedwcześnie oceniać jej działań myślę, że po kilku latach można oceniać działalności instytucji –odpowiedział dyrektor Muzeum Historii Polski.

Zdaniem Roberta Kostro, bardzo dobrym przykładem skuteczności działań edukacyjnych jest działalność Muzeum Powstania Warszawskiego.

- W tej chwili to powstanie wchodzi od kanonu wiedzy o II wojnie światowej. I to ze w 1994 roku prezydent RFN Roman Herzog pomylił Powstanie Warszawskie z Powstanie w Getcie Warszawskim, myślę, że dziś takie pomyłki są już niemożliwe. Nie uważam więc żeby takie miękkie środki były nieskuteczne.

Całej rozmowy Jana Wróbla z Robertem Kostro można wysłuchać dzięki podcastowi:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM