"Panie Czarnecki, niech pan dorośnie, przestanie manipulować". Warakomska proponuje dotkliwą karę

- Moim zdaniem, najlepszą karą dla posła Czarneckiego byłaby cisza w eterze, niezapraszanie go do studiów, gdzie może pleść, przerywać, atakować - mówiła w TOK FM Dorota Warakomska. Europoseł PiS nie jest już wiceprzewodniczącym PE.

Utrata stanowiska wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego to kara za obrażenie Róży Thun. Ryszard Czarnecki porównał europosłankę PO do szmalcowników, bo skrytykowała PiS. I nie przeprosił za swoje słowa.

Jak komentowała w TOK FM Dorota Warakomska, Ryszard Czarnecki słynie głównie z tego, że zamiast pracować w PE biega po polskich mediach.

- Znany jest też z braku kultury w dyskursie publicznym. A wcześniej był znany z nieustannych poszukiwań swojego ugrupowania politycznego i znalazł miejsce w Prawie i Sprawiedliwości, gdzie swój brak kultury może realizować do woli. Panie pośle Czarnecki, niech pan dorośnie i przestanie manipulować - apelowała gospodyni "Poranka Radia TOK FM".

Zdaniem Warakomskiej, manipulacją są oskarżenia wysuwane przez Czarneckiego pod adresem Parlamentu Europejskiego. -  PE nie stał się  sędzią i prokuratorem w kwestiach politycznego dyskursu w krajach członkowskich, ponieważ użycie w jednym zdaniu słowa szmalcownik z nazwiskiem eurposłanki jest po prostu chamstwem jednego członka PE w stosunku do drugiego. Moim zdaniem, najlepszą karą dla posła Czarneckiego byłaby cisza w eterze, niezapraszanie go do studiów gdzie może pleść, przerywać, atakować. Dziś go nie będzie w "Poranku Radia TOK FM".

Dziennikarka nie ma wątpliwości, że jedynym dobrym wyjściem z całej sytuacji byłoby, gdyby polityk partii rządzącej przeprosił Różę Thun.

-  Ale w Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni do przepraszania, ani do pozywania osób, które używają niewłaściwych określeń czy to do sądu czy komisji etyki. A nawet jeśli takie sprawy trafiają do sejmowej komisji etyki, jak w przypadku Jarosława Kaczyńskiego i jego wypowiedzi o kanaliach i "zdradzieckich mordach", to poseł - stawiający siebie ponad prawem - już kolejny raz nie przychodzi na posiedzenie komisji - mówiła Dorota Warakomska w "Poranku Radia TOK FM".

DOSTĘP PREMIUM