"Szeroko pojęta rodzina Ziobry. Niezwykle smutne" - b. szef MSWiA podsumowuje reformę KRS

- Nowa KRS to będzie reprezentacja może 5 proc środowiska sędziowskiego - ocenił w TOK FM Ryszard Kalisz. Zdaniem długoletniego szefa sejmowej komisji sprawiedliwości, kandydatów do "zreformowanej" KRS od obecnych członków rady dzieli przepaść. To głównie osoby, które awans zawodowy zawdzięczają Zbigniewowi Ziobrze.

Kancelaria Sejmu ujawniła nazwiska kolejnych kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. - Wśród nich są - między innymi - mianowany niedawno prezes Sądu Okręgowego w GorzowieJarosław Dudzicz, żona nowego prezesa Sądu Okręgowego w Słupsku Joanna Kołodziej-Michałowicz i Paweł Styrna, który chciał robić karierę w wojewódzkim sądzie administracyjnym, ale KRS wytknął mu duży procent uchyleń wydanych przez niego wyroków - wyliczała Karolina Lewicka, gospodyni "Wywiadu politycznego" w TOK FM.

Gość programu - Ryszard Kalisz przyznał, że nie zna żadnego z kandydatów, choć przez osiem lat kierował pracami sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowiek.

- Brałem udział prawie we wszystkich zgromadzeniach, spotkaniach stowarzyszeń sędziowskich, w zjazdach organizacji prawniczych. W Polsce jest ok 10 tys. sędziów, to środowisko ma różnego rodzaju szkolenia, organizacje, stowarzyszenia. I jeśli jest ktoś nieznany w środku, poza jakimś wąskim kręgiem, świadczy to, że jest albo mało aktywny, albo nie dał się poznać z żadnych dokonań prawniczych. Niestety muszę z przykrością powiedzieć, że to nie jest żadna reforma KRS tylko t„szeroko pojęta rodzina Zbigniewa Ziobry”. Na przykład koleżanka ministra ze szkoły w Krynicy, która raptem zostaje prezesem sądu okręgowego w Krakowie, a teraz kandydatką do KRS. To niezwykle smutne - mówił w TOK FM były poseł i były szef MSWiA.

Wspomnianą przez Ryszarda Kalisza koleżanką ze szkoły podstawowej obecnego ministra sprawiedliwości jest Dagmara Pawełczyk-Woicka, która szefową krakowskiego sądu okręgowego została w styczniu.

To nie jest reforma. To nie jest reprezentacja sędziów

Według Kalisza, zgłoszonych kandydatów od obecnych członków KRS dzieli przepaść, na korzyść obecnego składu rady. Na pewno też nie są oni reprezentantami swojego środowiska zawodowego.

- To będzie reprezentacja maksymalnie 5 proc środowiska. To jest tyle ilu jest ludzi, którzy uważają że reforma Ziobry ma charakter reformatorski i jest zgodna z konstytucją. 95 proc. środowiska sędziowskiego uważa, że to zamach na niezależne sądów i niezawisłość sędziowską.

Do pracy w nowej Krajowej Rady Sądownictwa zgłosiło się zaledwie 18 kandydatów. Jak komentowali przedstawiciele opozycji, tylko tylu sędziom udało się "złamać kręgosłupy".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM