Deweloperzy o programie Mieszkanie Plus. "To się nie opłaca. Ten biznes się nie sklei"

- Jesteśmy gotowi, by likwidować deficyt mieszkań - deklarował w TOK FM Grzegorz Kiełpsz, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Ale do Mieszkania Plus nie zostali zaproszeni. I to nie jedyny problem.

Mieszkanie Plus to rządowy pomysł budowy mieszkań na wynajem, który zainaugurowano za czasów premierostwa Beaty Szydło.

- My, jako deweloperzy, nie zostaliśmy zaproszeni do tego programu. Ale w związku z tym, że od ponad 20 lat budujemy mieszkania jesteśmy gotowi, by likwidować deficyt mieszkań, jaki mamy w Polsce - mówił w magazynie "EKG" Grzegorz Kiełpsz, prezes zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich. 

Na braku zaproszenia sprawa się nie kończy. Bo jak mówił gość Macieja Głogowskiego, prywatne firmy nie są zainteresowane rządowym programem, bo nie są w stanie "spełnić założeń ekonomicznych, które zostały postawione przed tym programem". -  Nie jesteśmy w stanie zapewnić zwrotu na kapitale dla siebie, dla naszych inwestorów, właścicieli przy takich założeniach stawek najmu, jakie zostały określone przez rząd. To się nie opłaca.

Wszystko przez stawki, za jakie wynajmowane mają być wybudowane mieszkania. - Ten biznes się nie sklei. Od początku o tym mówiliśmy, że przy stawce maksymalnie 20 zł za metr kwadratowy, to się nie złoży, kolokwialnie mówiąc. A my, jako prywatni przedsiębiorcy, nie mamy skąd dokładać tych pieniędzy - podkreślił Kiełpsz.

Program problemu nie rozwiąże

Szef Polskiego Związku Firm Deweloperskich jest przekonany, że budowa mieszkań pod wynajem to dobry pomysł. Bo, choć w Polsce marzeniem wielu jest posiadanie na własność mieszkania, to "nas - jako społeczeństwa - po prostu na to nie stać".

- Sektor mieszkań na wynajem będzie się rozwijał. Ważne, by rządzący przy tym ognisku nie próbowali przygotować politycznego dania, zbić kapitału politycznego. Tylko by spojrzeć na to od strony ekonomicznej, realnej. Nie poprzez programy polityczne, tylko poprzez przygotowanie dobrej legislacji, dobrego gruntu do budowania mieszkań. Nie tylko przez deweloperów, lecz także przez spółdzielnie mieszkaniowe, spółki samorządowe, samorządy i być może - sam rząd - mówił Grzegorz Kiełpsz.

Współautor programu nie zostawia złudzeń

Wątpliwości, co do skuteczności rządowego programu mieszkaniowego, mają nie tylko deweloperzy.

Szef utworzonego decyzją rządu BGN Nieruchomości, Mirosław Barszcz, przyznał w TOK FM, że pierwotne założenia programu Mieszkanie Plus okazały się nierealne. Jak tłumaczył w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim, tak jak nie wyprodukuje się jajka, które sprzeda się za 10 groszy, tak nie wybuduje się mieszkania, które da się wynająć za kwotę rządowego regulowanego czynszu.

Mieszkania z rządowego programu mają być przede wszystkim tanie, a osoby wynajmujące będą mogły wykupić lokale. Czynsz za mieszkanie na wynajem ma wynosić od 10 do 20 zł za metr kwadratowy, a w opcji najmu z docelowym wykupem mieszkania - ok. 12 do 24 zł za metr kwadratowy.

Na obniżenie kosztów budowy wpłynąć ma m.in to, że domy z programu Mieszkanie Plus powstają nie na atrakcyjnych działkach w centrach miast, gdzie grunt jest najdroższy.

Program adresowany jest nie tylko do najuboższych, ale także do osób o przeciętnych dochodach, które nie mają szans na otrzymanie kredytu hipotecznego. Chęć przystąpienia do rządowego programu zgłosiło ponad 70 miast.

Całej rozmowy Grzegorza Sroczyńskiego z Mirosławem barszczem wysłuchasz dzięki podcastowi:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM