Grupiński: PO liczy na poparcie prezydenta Dudy w sprawie zmian w ustawie o IPN

PO przedstawiła dziś projekt nowelizacji nowelizacji ustawy o IPN. Ustawa po dotychczasowej, ekspresowej nowelizacji, wokół której powstał problem międzynarodowy, wchodzi w życie 1 marca. PO skierowała projekt do laski marszałkowskiej, przesłała go też do prezydenta Andrzeja Dudy. Chcą, by karano wyłącznie za sformułowania "polskie obozy śmierci" i "polskie obozy zagłady".

Przewodniczący klubu parlamentarnego PO Rafał Grupiński wyjaśniał w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM, że chodzi o to, by państwa polskiego nie obarczać odpowiedzialnością za funkcjonowanie obozów zagłady. Przekonywał, że podobnie, jak propozycja Platformy, sformułowane są podobne przepisy w ustawodawstwie większości krajów europejskich "od Niemiec po Litwę".

Czytaj też: Lubnauer pastwi się nad Morawieckim. "Okazuje się, że zaletą Szydło było, iż nie mówi po angielsku"

Grupiński przyznał, że nie wie jeszcze, czy szef PO Grzegorz Schetyna spotkał się już z prezydenckim ministrem Krzysztofem Szczerskim. Ta rozmowa miałaby zaowocować ustaleniem terminu rozmowy przewodniczącego PO z prezydentem Andrzejem Dudą. Zdaniem Grupińskiego - prezydent, który niedawno, bo 6 lutego, podpisał ustawę, może być teraz otwarty na taką rozmowę, bo na początku lutego być może był plan błyskawicznego uchwalenia nowych przepisów w przekonaniu, że po dwóch - trzech dniach sprawa ucichnie. Teraz już widać, że nie ucichła - mówił Grupiński podkreślając, że w dodatku swe jasne, i bardzo krytyczne stanowiska przedstawili sojusznicy Polski.

- Jak mówi marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, "ustawa nie będzie działać" - zauważyła prowadząca rozmowę Karolina Lewicka. Wtóruje mu były wiceminister obrony Bartosz Kownacki, poseł PiS: "Nie wiem jak nowa ustawa ma być stosowana, zdarzają się przepisy martwe".

Awantura wokół ustawy PiS o IPN

Będzie działać, czy nie będzie?

Marszałek Senatu mówi, że ustawa nie będzie działać do czasu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ale przypomnijmy, że została tam skierowana w trybie następczym, czyli przepisy wejdą w życie 1 marca, potem ewentualnie zostaną zakwestionowane.

- Powiem ironicznie: być może któryś z prokuratorów powinien zainteresować się tym, że marszałek Senatu nawołuje do nieprzestrzegania i nie wykonywania przepisów, które 1 marca wchodzą w życie - mówił Grupiński. - PiS od ponad 2 lat stawia się ponad prawem, wyłączając poszczególne bezpieczniki demokracji, od zignorowania bądź złamania przepisów konstytucji, przez wyłączenie z systemu kontrolnego TK, a teraz twierdzi, że ustawa - bubel prawny, który został przez nich przyjęty, nie będzie działał, kiedy w istocie działać musi. Nie wiem, kto miałby prokuratorów namawiać do tego, by nie podejmowali działań, nie podnosili spraw, które wynikną z fałszywych oskarżeń państwa polskiego tylko dlatego, że politycy z Nowogrodzkiej czy pan Karczewski powiedzieli, że nie mają tego robić - mówił przewodniczący klubu parlamentarnego PO.

- Tym bardziej, że kilka dni temu marszałek Karczewski mówił, że ta ustawa powinna wejść jak najszybciej w życie... - dodawała dziennikarka.

Polacy nie ufają Schetynie

Lewicka cytowała wyniki najnowszego sondażu CBOS, w którym w rankingu polityków, którzy darzeni są zaufaniem, pierwsze miejsce zajmuje prezydent Andrzej Duda, a drugie premier Mateusz Morawiecki, zaś na liście polityków, którym Polacy najbardziej nie ufają, pierwsze miejsce zajął lider PO Grzegorz Schetyna - 48 %, przed Jarosławem Kaczyńskim (45%).

Grupiński unikał odpowiedzi na pytanie, skąd tak niekorzystny rezultat przewodniczącego jego partii. Nie chciał też powiedzieć, czy w PO przeanalizowano już przyczyny tego mało satysfakcjonującego osiągnięcia lidera największej opozycyjnej partii.

DOSTĘP PREMIUM