"Powinien podać dziennikarzowi rękę lub go objąć". Kraśko o tym, że premier zachował się w Monachium w najgorszy sposób

Piotr Kraśko uważa, że premier Morawiecki zareagował w Monachium w najgorszy z możliwych sposobów. Jego zdaniem, powinien objąć dziennikarza, którego rodzinę Polacy wydali gestapowcom.

W sobotę szef rządu uczestniczył w Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Podczas debaty pytanie zadał mu Ronen Bergman, izraelski dziennikarz piszący dla "New York Times". Bergman zapytał, czy według nowej ustawy o IPN będzie mu groziło więzienie za to, że opowie historię swojej rodziny. Dziennikarz powiedział, że wielu jego bliskich zginęło w Holokauście, bo Polacy donieśli na nich Niemcom.

"Oczywiście nie będą karane wypowiedzi, że byli polscy sprawcy, tak jak byli żydowscy, rosyjscy, ukraińscy, nie tylko niemieccy sprawcy" - powiedział w Monachium premier Morawiecki. Według Kraśki polityk zamiast mówić o "żydowskich sprawcach" Holokaustu mógł podejść do izraelskiego dziennikarza i podać mu rękę, a nawet go objąć. Prowadzący Poranka zwrócił uwagę, że ten gest uchwyciłyby kamery z całego świata.

Jak Morawiecki mógł odpowiedzieć dziennikarzowi

- Może powinien zacząć od tego, że składa mu szczere wyrazy współczucia, że śmierć rodziny tego dziennikarza, śmierć jego bliskich, to jest tragedia Polski, bo jego bliscy byli naszymi rodakami. Rozpacz jego matki i jego rozpacz, jest powodem głębokiego żalu premiera polskiego rządu. I nie ma żadnego usprawiedliwienia - jest tylko potępienie i hańba dla tych, którzy przyczynili się do śmierci jego bliskich. A różnica jest taka, że on jako amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia ma prawo mówić prawdę o historii swojej rodziny, a premier polskiego rządu ma obowiązek mówić prawdę o historii jego rodziny - powiedział Kraśko.

Według prowadzącego Poranek TOK FM premier miał w Monachium niepowtarzalną okazję, by powiedzieć że przez wieki Polska była dla Żydów domem.

DOSTĘP PREMIUM