Rządowa walka ze smogiem to zasłona dymna? Poseł: "Mam nadzieję, że to nie jest gra na czas"

Ekolodzy po raz kolejny mają powód do gorzkiej satysfakcji. Najpierw rzecznik unijnego Trybunału Sprawiedliwości uznał, że polska złamała wspólnotowe prawo - zarządzając wycinki w Puszczy Białowieskiej. A teraz sędziowie w Luksemburgu uznali, że Polska, złamała unijne prawo dopuszczając do nadmiernych wieloletnich przekroczeń stężeń pyłu zawieszonego w powietrzu. Na tym etapie nie zasądzono kar, ale Komisja Europejska może o nie wystąpić.

Agnieszka Warso-Buchanan z ClientEarth Prawnicy dla Ziemi tłumaczyła w TOK FM, że Trybunał zarzucił Polsce przede wszystkim, że powstające plany ochrony powietrza były pozorowane.

- One powstawały, ale są to czysto teoretyczne dokumenty. Są nieegzekwowalne, środki, które są w nich zawarte są nieadekwatne, a terminy ich wprowadzenia - i o tym mówił Trybunał - są zbyt długie - tłumaczyła.

Czytaj też: Jeszcze niedawno smog był problemem "troszkę bardziej teoretycznym". Teraz PiS zmienia kurs

W czwartek rząd zaprezentował swój program antysmogowy. Z zanieczyszczeniem powietrza Polska chce się uporać w 9 lat - do 2027ego roku.

Piotr Woźny, zwany ministrem od smogu, zapowiedział, że na jednym z dwóch najbliższych posiedzeń Rady Ministrów zostanie przyjęty projekt ustawy o normach jakości paliw stałych.

Chodzi o to, czym będzie można palić między innymi w domowych piecach. Bo to właśnie one najbardziej przyczyniają się do stężenia w powietrzu szkodliwych pyłów PM10sięć.

Realny plan czy zasłona dymna?

Poza tym rząd - jak poinformował premier Mateusz Morawiecki - zamierza zrealizować pilotażowo program termomodernizacji.

Do pomysłu sceptycznie odniósł się w TOK FM poseł Piotr Apel z Kukiz'15.

- Wydaje mi się, że to powinna być cała strategia, to jest tylko jeden z elementów. Przede wszystkim powinniśmy wiedzieć, czym tak naprawdę oddychamy. Tymczasem w Warszawie mamy trzy, może cztery stacje badawcze, które określają stężenie tego pyłu. Warto informować też mieszkańców małych miast, które mają gęstą zabudowę. Tam też problem smogu występuje - mówił.

Prowadząca Wywiad polityczny, którego gościem był Piotr Apel, Karolina Lewicka zauważyła, że gdyby termomodernizacja miała objąć wszystkie domy, które jej potrzebują, koszt wyniósłby 200 miliardów złotych. A do dyspozycji jest 180 milionów.

- To może starczyć na 300 - 400 domów. Mam nadzieję, że to nie jest gra na czas - skomentował Piotr Apel.

DOSTĘP PREMIUM