Barbara Nowacka nie wyklucza współpracy z opozycją. Bo głównym przeciwnikiem jest PiS

Barbara Nowacka z Inicjatywy Polska jest gotowa do współpracy z opozycją. Mimo, że w styczniu - także jej głosami - przepadł obywatelski projekt Ratujmy Kobiety.

Dziś o kolejnych próbach zjednoczenia na Twitterze napisał Ryszard Petru. Były szef Nowoczesnej zapowiedział, że w przyszłym tygodniu zaproponuje liderom partii rozmowy nt. wspólnych kandydatów na prezydentów miast wojewódzkich.

 W wywiadzie politycznym TOK FM komentowała to Barbara Nowacka.

- Głównym przeciwnikiem praworządności, demokracji liberalnej jest PiS. Nie wykluczam tego, że znalazłyby się miasta wojewódzkie, w którym udałoby się znaleźć wspólnego kandydata lub kandydatkę - zapewniała.

Czytaj też: Nowacka o "satysfakcji, że konserwatyści złożą projekt Ratujmy Kobiety". I o tchórzach z PO

Barbara Nowacka nie wyklucza żadnego scenariusza, także wystawienia własnych list wyborczych. W TOK FM tłumaczyła, dlaczego takie rozwiązanie może pomóc.

Nowoczesna i PO to za mało

- Bo to będzie budowanie dwóch list przeciwnych do PiS. Jeżeli mamy mieć większość w radzie miasta, to bardzo często sama koalicja konserwatywno liberalna, czyli Nowoczesnej i Platformy nie wystarczy, żeby przekonać ludzi, żeby zagłosowali w ponad 50% na tę listę. Natomiast jest część wyborców lewicowych, lewicowo-liberalnych chcących głosować na ruchy miejskie - tłumaczyła.

Barbara Nowacka w rozmowie z Karoliną Lewicką mówiła, że jeszcze nie porozumiała się w sprawie swoich ewentualnych wspólnych kandydatów, którzy powalczą o samorządy.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM