Na tej uczelni jest problem z dyskryminacją, a władze nazywają to "polowaniem na czarownice"

Chociaż władze nazwały pomysł "polowaniem na czarownice", studentom Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie udało się stworzyć komisję do walki z dyskryminacją. Ta jest tu poważnym problemem.

- Studentki jednego z wydziałów usłyszały od prowadzącego, że do nauczanego tam zawodu się nie nadają. Słyszymy wiele takich przykładów - mówił w Pierwszym Śniadaniu TOK FM Jakub Depczyński z samorządu warszawskiej ASP. Podobne komentarze zmobilizowały studentów, aby stworzyć bardziej równościowe środowisko na uczelni.

Posłuchaj całej audycji w podcaście TOK FM:

- W listopadzie odbyły się pierwsze studenckie Czarne Protesty. Pojawiliśmy się na z uczelni transparentami i listem do dyrektora. Impulsem był raport "Marne szanse na awanse" fundacji Katarzyny Kozyry, który pokazuje nierówności na Akademii w liczbach - tłumaczy Bogna Stefańska, studentka zaangażowana w protest. Z raportu wynika, że choć kobiety chętnie idą na studia artystyczne, to niewiele z nich otrzymuje potem stanowisko wykładowcy: w Warszawie kobiety stanowią 77 proc. studentów ASP, 35 proc. pracowników naukowych, a już tylko 17 proc. profesorów zwyczajnych. Podobnie wygląda to na innych uczelniach artystycznych w kraju.

Słyszeliśmy, że to problemy wyssane z palca

Studenci domagali się od rektora, aby stworzył stanowisko do walki z dyskryminacją. Pomysł wzbudził wątpliwości władz. - Słyszeliśmy, że to problemy wyssane z palca, że nikt nie zgłasza takich sytuacji. Ale to, że nikt problemu nie zgłasza nie znaczy, że go nie ma, tylko że jest gdzieś pod powierzchnią - mówi studentka.

Choć rektor uczelni był przychylny pomysłowi, to już senat złożony przede wszystkim z wykładowców określił go jako "polowanie na czarownice". - Usłyszeliśmy wiele niepokojących komentarzy, które mogą świadczyć o tym, że grono pedagogiczne potrzebuje edukacji w zakresie dyskryminacji i równego traktowania - twierdzi Depczyński

Czytaj też: Czym się różni "gej" od "pedała"? Czasami za dyskryminację w znanych serialach odpowiadają... polscy tłumacze

Po licznych dyskusjach rektor zdecydował się powołać dwie komisje: senacką komisję etyki i studencką, która będzie się zajmować sprawami dyskryminacji. Studenci zapowiadają, że zajmować się będą nie tylko dyskryminacją wobec kobiet, ale też np. osób z problemami psychicznymi, które studiują na akademii.

- Zamierzamy prowadzić warsztaty i spotkania. Bardzo byśmy chcieli, żeby były one obowiązkowe dla pracowników i pracowniczek, dla studentek i studentów. Traktujmy przeciwdziałanie dyskryminacji i równe traktowanie jako coś równego zasadom BHP.

Warszawska ASP będzie drugą uczelnią artystyczną w Polsce (po Akademii Sztuki w Szczecinie) na której istnieje organ walczący z nierównym traktowaniem.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM