"To zdrada stanu. Ci ludzie mają zło w DNA". Paweł Zalewski w TOK FM o PiS

- Droga Jarosława Kaczyńskiego, czyli Budapeszt w Warszawie, w swej istocie doprowadzi nas do Moskwy - powiedział w TOK FM Paweł Zalewski (PO) przestrzegając, że konsekwencją tej polityki będą rządy korupcji.

Paweł Zalewski komentował w Wywiadzie Politycznym politykę zagraniczną PiS w kontekście dzisiejszego wystąpienia szefa MSZ w Sejmie.

"Przykre wystąpienie"

- To przykre wystąpienie zważywszy na to, kto je wygłosił - powiedział polityk PO. - To przecież były działacz NZS-u i ruchu Wolność i Pokój. Ja pamiętam min. Czaputowicza jeszcze z końca lat 80-tych i mam dla niego duży szacunek za działalność opozycyjną. Tym bardziej jest mi przykro. Wspominał o tym także Grzegorz Schetyna na sali plenarnej, mówiąc, że to smutne, że ktoś z taką kartą żyruje politykę nieobecnego dziś w Sejmie posła-prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Zdaniem Pawła Zalewskiego istotą dzisiejszego wystąpienia min. Czaputowicza była "totalna obrona łamania w Polsce prawa i praworządności." Jak zauważał polityk PO, PiS z jednej strony nie przestrzega pewnych reguł Unii Europejskiej, z drugiej jednak strony chciałby czerpać z Unii wszelkie korzyści, w tym finansowe, wiążące się z polską przynależnością do wspólnoty.

Jednak, jak mówił Zalewski, dzisiaj już widać, że pieniędzy z budżetu unijnego będzie mniej - nie tylko z powodu Brexitu ale też dlatego, że rząd PiS nie jest w stanie do niczego przekonać naszych partnerów w UE.

To nie jest jednak najgorsze. Najgorsze jest to, że min. Czaputowicz, premier Morawiecki, prezes Kaczyński, łamiąc w Polsce rządy prawa wpisują się w politykę, którą prowadzi prezydent Putin. Jarosław Kaczyński, przy pomocy takich osób, jak min. Czaputowicz, oddaje Polskę Putinowi.

- powiedział Zalewski. - Zaś rosyjski prezydent chce reguły rządów prawa zastąpić tymi regułami, którymi rządzi się w Rosji. Czyli chce tymi metodami, którymi okrada się Rosjan, okradać także Europejczyków, w tym Polaków i Amerykanów. Droga Kaczyńskiego: Budapeszt w Warszawie prowadzi w efekcie do Moskwy - kontynuował poseł. 

Węgierskie ostrzeżenie

Dodał, że dziś na Węgrzech nie ma instytucji państwowej, z sądami włącznie, które nie podlegałby partii rządzącej, czyli Fideszowi. Doprowadziło to, zdaniem polityka PO, do gigantycznej korupcji ludzi władzy na Węgrzech. A dziś podobny proces przejmowania władzy nad instytucjami kończy w Polsce poseł Jarosław Kaczyński.

- Kto zagwarantuje, że zdemoralizowani, skorumpowani działacze PiS, nie będą szukali w Moskwie poparcia w sytuacji, gdy drzwi na Zachód będą zamknięte? - pytał Zalewski. - Otóż nikt nie zagwarantuje, co więcej: to będzie logiką tego systemu, bo przecież dokładnie to samo odbywa się w kraju, który jest wzorem dla Jarosława Kaczyńskiego, czyli na Węgrzech dlatego, że dzisiaj Węgrzy są głównym sojusznikiem Putina w Unii Europejskiej.

Dzisiaj PiS wpisał swoją politykę wewnętrzną w zagraniczną politykę Putina. I to jest zdrada, zdrada stanu. Nie ma bowiem dwóch polityk. Jest jedna prowadzona w kraju i za granicą. Jedynym sposobem, żeby ta zła polityka nie była prowadzona i żebyśmy odzyskali zdolność bronienia naszych interesów za granicą, jest odsunięcie PiSu od władzy. Ci ludzie mają zło w swoim DNA

- puentował ostro Zalewski podkreślając, że za rządów PO i PSL zyskała z unijnego budżetu rekordowe pieniądze na rozwój. Dodał, że za rządów PiS Polska jest wyrzutkiem Unii Europejskiej i trzeba to zmienić. - Mam nadzieję, że w wyborach za rok Polacy dadzą PiS-owi czerwoną kartkę - skonkludował polityk PO.

DOSTĘP PREMIUM