Co zrobi PiS z zakazem aborcji po Czarnym Piątku? "To TK orzeknie, czy jest zgodna z konstytucją"

- Nadrzędne znaczenie ma wniosek złożony do TK - mówił w TOK FM Karol Karski pytany, czy PiS zaostrzy ustawę antyaborcyjną. Europoseł, jeden z bliskich współpracowników prezesa PiS, nie chce zmieniać ustawy.

Kilkadziesiąt tysięcy osób na manifestacji w Warszawie, tysiące w innych miastach. Tak zareagowali przeciwnicy zaostrzania przepisów antyaborcyjnych na możliwość restrykcyjnych zmian.

Czarny Piątek zwołano, przypomnijmy, po tym jak sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zarekomendowała obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". Propozycja dotyczy zakazu dokonywania legalnej aborcji w przypadku ciężkich wad płodu.

- Czy PiS zaostrzy prawo antyaborcyjne? - pytała Dominika Wielowieyska europosła Karola Karskiego.

-  W tej chwili mamy do czynienia z sytuacją, kiedy nadrzędne znaczenie ma wniosek złożony do TK. Po rozstrzygnięciu przez trybunał, tego typu wnioski o zmianę ustawy, będą bezprzedmiotowe - odpowiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj też: Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka wzywa Sejm do odrzucenia projektu "Zatrzymaj aborcję">>>

Karski zapewnił, że nie chce zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. - Ten kompromis aborcyjny w jakiś sposób rozwiązuje problem. Wypowiadam się w swoim imieniu - stwierdził Karski, który jest jednym z polityków, którzy cieszą się dużym zaufaniem prezesa Kaczyńskiego.

Warto przypomnieć, że europoseł zasiadał np. w komisji partyjnej, która zajmowała się sprawą Bartłomieja Misiewicza. Prace zespołu skończyły się wyrzuceniem rzecznika MON z PiS. 

Co zrobi TK?

Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego złożył poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, który uważa, że aborcja z powodu ciężkich uszkodzeń i wad płodu powinna być zakazana.

- To TK orzeknie, czy aborcja eugeniczna jest zgodna z konstytucją - powtarzał Karol Karski. Czym wywołał irytację posłanki Joanny Muchy.

Polityczka PO apelowała - kilkukrotnie - do polityka PiS, by nie używał określenia "aborcja eugeniczna". - Eugenika to czystość rasy - podkreślała.

Wtórowała jej Dominika Wielowieyska. - Warto używać słów zgodnie z ich znaczeniem. Chodzi o aborcję ze względu na wadę płodu - mówiła gospodyni "Wyborów w TOK-u".

A Karol Karski w odpowiedzi zapewniał, że "naprawdę nie ma intencji się spierać, jeśli mówi o aborcji eugenicznej".

- Może przeczytam panu definicję. Eugenika – pojecie, które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt i ludzi, aby ulepszać gatunki z pokolenia na pokolenie;  szczególnie jeśli chodzi o cechy dziedziczone. Proszę nie używać słowa "eugenika" w  kwestii aborcji - apelowała niestrudzenie posłanka Mucha.

Warto przypomnieć, że dwa dni przed Czarnym Piątkiem z harmonogramu Sejmu usunięto posiedzenie komisji rodziny, która miała zająć się projektem "Zatrzymaj aborcję".

- Odwołali posiedzenie komisji, myśleli że tak rozbiją nam ten protest. A wzbudzili absolutnie dziką furią, tą manipulacją, grzebaniem w harmonogramie. To jest niepoważne! Nie będzie tak że będziemy tak... "kicać" – zwoływać, odwoływać protesty - tak o odwołaniu posiedzenie komisji mówiła w TOK FM Marta Lempart, założycielka Strajku Kobiet.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM